Porady

Co zrobić, żeby uniknąć kontuzji na desce

Nadchodzi nowy sezon. Wszyscy jesteśmy podekscytowani i zadajemy sobie pytanie: kiedy rozpocznę pływanie? Nim to jednak nastąpi chciałbym zwrócić wam uwagę na kilka wbrew pozorom ważnych czynników, które mogą wydłużyć i uprzyjemnić Waszą zabawę. 

Każdy doskonale wie jak wspaniałym sportem jest windsurfing. Natomiast nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jak każda dyscyplina wymaga on rozgrzewki i przygotowania naszego ciała do wzmożonej aktywności. Z pewnością wielu z was padło już ofiarą nie przygotowania swojego ciała do wysiłku. Szybko nadchodzące zmęczenie, przeciążenie i kontuzje (zapalenia i nadwyrężenia mięśni, ścięgien) to najczęstsze przyczyny wykluczenia z dalszego pływania. Sam zresztą jestem przykładem nierozsądku. Na początku sezonu przeciążyłem rękę, co skończyło się zapaleniem ścięgna i wykluczeniem z jakiejkolwiek aktywności na 3 tygodnie. A wystarczy tylko 5-10 minut solidnej rozgrzewki, aby zapobiec powikłaniom. Namawiam wszystkich do rozpoczynania pływania od krótkich ćwiczeń rozgrzewających. Przez tą chwilę wiatr wam nie ucieknie a na pewno przygotujecie swój organizm do wysiłku i przedłużycie jego czas. Wystarczy wykonać kilka ćwiczeń: na kończyny górne, dolne, grzbiet, ćwiczenia rozciągające, tak, aby „ podnieść temperaturę naszego ciała”. 

Kolejnym, bardzo ważnym, a często niedocenianym czynnikiem wydłużającym nasze zdolności wysiłkowe jest uzupełnianie płynów w organizmie. Wydaje się, że wystarczy przed pływaniem zjeść śniadanie i popić je herbatą i jakoś tam dotrzymamy do popołudnia, kiedy to na resztkach sił wyczołgamy się z wody. Wszystko pięknie, tylko nasz organizm nie jest niewyczerpaną składnicą rezerw i podobnie jak w przemyśle wydobywczym, nie wolno nam prowadzić gospodarki rabunkowej. Utrata płynów z organizmu następuje oprócz normalnego efektu pocenia się, wywołanego wysiłkiem fizycznym, także poprzez ekspozycję naszego ciała na promienie słoneczne. Jednocześnie wraz z utratą płynów z naszego ciała następuje odpływ niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu: sodu, potasu, wapnia, magnezu i rozpuszczalnych w wodzie witamin. Jednym słowem, aby zapobiec wyczerpaniu spowodowanemu zaburzeniem naszej gospodarki wodnej, trzeba dużo pić i to już od samego początku aktywności. Pamiętajmy, że uczucie pragnienia jest sygnałem, że organizm jest już odwodniony, a do tego nie powinniśmy dopuścić, bowiem reagować jest znacznie trudniej niż zapobiegać. Nie wystarczy jednak pochłonąć w siebie kilka litrów wody ze zbiornika, o wątpliwej czystości i walorach smakowych. Deficyt płynów musimy natomiast uzupełnić napojami bogatymi w utracone przez nas elektrolity. Najprościej będzie zaopatrzyć się w butelkę nie gazowanej wody, co nie powinno być problemem. W ten sposób po każdym przystanku „na tankowanie”, okraszonym dodatkowym bananem lub czekoladą, będziecie powracać na akwen jak nowo narodzeni. 

Dodaj komentarz

Zamieść komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top