2010-02-13 20:26, ~Leszek Gadacz
Zagrożenia zdrowia związane z uprawianiem windsurfingu (cz. III)
Po zapoznaniu się w poprzednim odcinku z najczęściej powstającymi uszkodzeniami skóry i kończyn dolnych, przejdziemy do kontuzji mogących mieć poważniejsze konsekwencje to znaczy do urazów tułowia i głowy
· Urazy tułowia. W trakcie wywrotki w żegludze przy silnym wietrze może dojść do uderzenia klatką piersiową w kadłub lub poręcz bomu. Niejednokrotnie wynikiem tego zdarzenia może być chwilowa utrata oddechu lub nawet złamanie żeber. Chcąc zapobiec poważnym urazom należy do końca, czyli do momentu wylądowania w wodzie trzymać poręcz bomu daleko od siebie, w możliwie najbardziej wyprostowanych ramionach. Bardzo pomocna jest również w takich sytuacjach gruba i wyporna kamizelka asekuracyjna, amortyzująca znaczną część uderzenia.
Przy dużych prędkościach żeglowania szczególnie niebezpieczne jest uderzenie głową w leżący na wodzie żagiel, mogące wywołać poważne uszkodzenie kręgosłupa. Najczęściej dochodzi do niego przy katapultowaniu lub wjechaniu dziobem w falę. Chcąc zmniejszyć ryzyko powstania tego typu urazu należy postępować tak samo jak przy obronie przed uderzeniem tułowiem w sprzęt, to znaczy do końca utrzymać bom prostymi rękoma daleko od tułowia. Wtedy ciało w trakcie lotu wykona półobrót i wylądujemy na żaglu kończynami dolnymi i plecami.
Inną sytuacją mogącą doprowadzić do poważnych potłuczeń lub urazu kręgosłupa jest wywrotka na płytkiej wodzie. Dlatego też przed rozpoczęciem pływania należy dokładnie zapoznać się z akwenem.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w trakcie pływania na fali przybojowej. Energia z jaką porusza się tego rodzaju zafalowanie może stanowić poważne zagrożenie zarówno dla sprzętu jak też dla żeglarza. Uderzenie popchniętą przez falę deską lub masztem w tułów może doprowadzić do groĽnej kontuzji. Podstawową zasadą jest niedopuszczenie do sytuacji w której sprzęt, a szczególnie kadłub znajduje się między nadchodzącą falą a ciałem żeglarza. Odpływając od brzegu lub podnosząc się po wywrotce na przyboju zawsze ustawiamy się w stosunku do sprzętu od strony morza.
· Urazy głowy. Mogą one wystąpić przy każdym stopniu zawansowania technicznego. U początkujących dochodzi do nich najczęściej w trakcie ćwiczeń oswajających z kadłubem i pędnikiem. Brak nawyków ruchowych związanych z przemieszczaniem się po kadłubie prowadzi do niekontrolowanych upadków w wyniku których uderzają głową w sprzęt. Tak samo pędnik, nad którym uczący się nie ma pełnej kontroli, może spowodować kontuzję. W tej fazie nauczania konieczne jest zachowanie dużej ostrożności. Niezbędne jest także utrzymanie odpowiedniej odległości od przeszkód znajdujących się w wodzie (boje, pomosty), a także od innych żeglarzy, by upadający nie spadał na sprzęt sąsiada, lub puszczony pędnik nie uderzał w osobę znajdującą się obok.
Dla zaawansowanych największym zagrożeniem jest uderzenie głową w maszt lub kadłub po wywrotce w trapezie. Sposób obrony jest podobny jak przy zapobieganiu urazom tułowia – należy do końca trzymać bom w wyprostowanych rękach..
Inny rodzaj zagrożenia występuje w czasie żeglugi na załamującej się fali. Po upadku można znaleĽć się w wodzie przed deską i nadchodząca z dużą prędkością fala rzuci ją w wynurzającą się głowę. Chcąc tego uniknąć należy pod wodą, przed wynurzeniem, skontrolować sytuację i popatrzyć gdzie znajduje się sprzęt.
Chcąc uniknąć przedstawionych powyżej kontuzji trzeba się przede wszystkim kierować zdrowym rozsądkiem, a w szczególności nie wypływać w warunkach atmosferycznych (siła wiatru, zafalowanie, temperatura wody i powietrza) przekraczających nasze możliwości techniczne oraz żeglować na sprawnym, właściwie wyposażonym i odpowiednio dobranym do umiejętności i warunków sprzęcie. Odnośnie zagrożeń związanych z temperaturą środowiska w jakim żeglujemy będzie można zapoznać się w następnych odcinkach.
Urazów tułowia i głowy w windsurfingu
Zagrożenia zdrowia związane z uprawianiem windsurfingu (cz. III)
Po zapoznaniu się w poprzednim odcinku z najczęściej powstającymi uszkodzeniami skóry i kończyn dolnych, przejdziemy do kontuzji mogących mieć poważniejsze konsekwencje to znaczy do urazów tułowia i głowy
· Urazy tułowia. W trakcie wywrotki w żegludze przy silnym wietrze może dojść do uderzenia klatką piersiową w kadłub lub poręcz bomu. Niejednokrotnie wynikiem tego zdarzenia może być chwilowa utrata oddechu lub nawet złamanie żeber. Chcąc zapobiec poważnym urazom należy do końca, czyli do momentu wylądowania w wodzie trzymać poręcz bomu daleko od siebie, w możliwie najbardziej wyprostowanych ramionach. Bardzo pomocna jest również w takich sytuacjach gruba i wyporna kamizelka asekuracyjna, amortyzująca znaczną część uderzenia.
Przy dużych prędkościach żeglowania szczególnie niebezpieczne jest uderzenie głową w leżący na wodzie żagiel, mogące wywołać poważne uszkodzenie kręgosłupa. Najczęściej dochodzi do niego przy katapultowaniu lub wjechaniu dziobem w falę. Chcąc zmniejszyć ryzyko powstania tego typu urazu należy postępować tak samo jak przy obronie przed uderzeniem tułowiem w sprzęt, to znaczy do końca utrzymać bom prostymi rękoma daleko od tułowia. Wtedy ciało w trakcie lotu wykona półobrót i wylądujemy na żaglu kończynami dolnymi i plecami.
Inną sytuacją mogącą doprowadzić do poważnych potłuczeń lub urazu kręgosłupa jest wywrotka na płytkiej wodzie. Dlatego też przed rozpoczęciem pływania należy dokładnie zapoznać się z akwenem.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w trakcie pływania na fali przybojowej. Energia z jaką porusza się tego rodzaju zafalowanie może stanowić poważne zagrożenie zarówno dla sprzętu jak też dla żeglarza. Uderzenie popchniętą przez falę deską lub masztem w tułów może doprowadzić do groĽnej kontuzji. Podstawową zasadą jest niedopuszczenie do sytuacji w której sprzęt, a szczególnie kadłub znajduje się między nadchodzącą falą a ciałem żeglarza. Odpływając od brzegu lub podnosząc się po wywrotce na przyboju zawsze ustawiamy się w stosunku do sprzętu od strony morza.
· Urazy głowy. Mogą one wystąpić przy każdym stopniu zawansowania technicznego. U początkujących dochodzi do nich najczęściej w trakcie ćwiczeń oswajających z kadłubem i pędnikiem. Brak nawyków ruchowych związanych z przemieszczaniem się po kadłubie prowadzi do niekontrolowanych upadków w wyniku których uderzają głową w sprzęt. Tak samo pędnik, nad którym uczący się nie ma pełnej kontroli, może spowodować kontuzję. W tej fazie nauczania konieczne jest zachowanie dużej ostrożności. Niezbędne jest także utrzymanie odpowiedniej odległości od przeszkód znajdujących się w wodzie (boje, pomosty), a także od innych żeglarzy, by upadający nie spadał na sprzęt sąsiada, lub puszczony pędnik nie uderzał w osobę znajdującą się obok.
Dla zaawansowanych największym zagrożeniem jest uderzenie głową w maszt lub kadłub po wywrotce w trapezie. Sposób obrony jest podobny jak przy zapobieganiu urazom tułowia – należy do końca trzymać bom w wyprostowanych rękach..
Inny rodzaj zagrożenia występuje w czasie żeglugi na załamującej się fali. Po upadku można znaleĽć się w wodzie przed deską i nadchodząca z dużą prędkością fala rzuci ją w wynurzającą się głowę. Chcąc tego uniknąć należy pod wodą, przed wynurzeniem, skontrolować sytuację i popatrzyć gdzie znajduje się sprzęt.
Chcąc uniknąć przedstawionych powyżej kontuzji trzeba się przede wszystkim kierować zdrowym rozsądkiem, a w szczególności nie wypływać w warunkach atmosferycznych (siła wiatru, zafalowanie, temperatura wody i powietrza) przekraczających nasze możliwości techniczne oraz żeglować na sprawnym, właściwie wyposażonym i odpowiednio dobranym do umiejętności i warunków sprzęcie. Odnośnie zagrożeń związanych z temperaturą środowiska w jakim żeglujemy będzie można zapoznać się w następnych odcinkach.
Podobne artykuły:
Wasze komentarze
Dodaj swój komentarzKatalog sprzętu
Aktywne wątki na forum
Spoty
Planujesz wyjazd na deskę?
W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.

wlasnie wrocilem z El Medano (Teneryfa) z kontuzja klatki piersiowej.<br />
Jutro ide do doktora, po 2 dniach plywania mialem uraz na fali, przy silnym wietrze; tydzien przerwy, a w nocy z bolu sie budzlem, pozniej zaczalem plywac i znowu strasznie boli,lekarz i przeswietlenie konieczne, wiele razy sie w zebra walilem, ale nigdy az tak, najczesciej to nie po katapie, a po zlym skoku, np. jak sie dziob deski wbil w wode, a ja lecialem na bom, no coz uwazajcie ludziska, bo to boli i nie mozna pozniej plywac. Najwazniejsze to zakladac pianke, na fale tez, ona chroni przed takimi urazami!<br />
Mimo urazu bylo warto bo fale byly boskie i walilo ostro, ze ledwo zagiel 3.8 trzymalem :))<br />
<br />
pozdr <br />
mj
wlasnie wrocilem z El Medano (Teneryfa) z kontuzja klatki piersiowej.<br />
Jutro ide do doktora, po 2 dniach plywania mialem uraz na fali, przy silnym wietrze; tydzien przerwy, a w nocy z bolu sie budzlem, pozniej zaczalem plywac i znowu strasznie boli,lekarz i przeswietlenie konieczne, wiele razy sie w zebra walilem, ale nigdy az tak, najczesciej to nie po katapie, a po zlym skoku, np. jak sie dziob deski wbil w wode, a ja lecialem na bom, no coz uwazajcie ludziska, bo to boli i nie mozna pozniej plywac. Najwazniejsze to zakladac pianke, na fale tez, ona chroni przed takimi urazami!<br />
Mimo urazu bylo warto bo fale byly boskie i walilo ostro, ze ledwo zagiel 3.8 trzymalem :))<br />
<br />
pozdr <br />
mj
:)