Sztorm, Bałtyk i –2°C. Gdy prognozy ostrzegają przed śnieżycą i wiatrem dochodzącym do 50+ węzłów, większość zostaje w domu. Nico Prien robi dokładnie odwrotnie. To surowy, zimowy windsurfing w najczystszej postaci: zamarzające żagle, ból rąk i warunki, które nagle zamieniają home spot w wymarzony spot wave. Jeśli chcesz zobaczyć, gdzie naprawdę leży granica sprzętu, kontroli i determinacji – ten film jest dla Ciebie!