2006-09-05 11:13, ~Leszek Gadacz

12 – Siła wyporu


Siły działające na kadłub w wodzie

Siła wyporu



Deska, która nie porusza się w wodzie jest utrzymywana na powierzchni dzięki działaniu siły wyporu hydrostatycznego (), której wektor jest zaczepiony w środku wyporu (Sw), równoważącej ciężar sprzętu i znajdującego się na nim żeglarza (W), który to wektor umiejscowiony jest w środku ciężkości (Sc).




W porównaniu z innymi jednostkami żaglowymi można zauważyć znaczną dysproporcję między ciężarem żeglarza a kadłuba, na którym pływa. Przykładowo, jeżeli żeglarz waży 70 kg i trzyma pędnik ważący 10 kg a kadłub ma ciężar 8 kg, to proporcja między ciężarem kadłuba a obciążeniem, jakie się na nim znajduje wynosi 10:1. W przypadku większości mieczowych łodzi żaglowych stosunek ciężaru załogi do kadłuba zazwyczaj zbliżony jest do 1:1. Dodatkowo, środek ciężkości usytuowany jest wysoko nad środkiem wyporu, gdyż na desce pływamy w pozycji stojącej. Z kolei objętość kadłuba, w porównaniu z obciążeniem jakie się na nim znajduje jest niewielka. Skutkiem tego trudno jest utrzymać równowagę na nieporuszającym się sprzęcie bez wykorzystania do tego celu punktu podparcia, jaki stanowi wypełniony wiatrem pędnik. Kiedy nie działa siła aerodynamiczna, układ kadłub - żeglarz jest zrównoważony wtedy, gdy środek ciężkości znajduje się pionowo nad środkiem wyporu. Przesunięcie środka ciężkości wywołane przeniesieniem ciężaru ciała powoduje co prawda podążanie za nim środka wyporu, ale ma to zakres ograniczony szerokością i długością pływaka a ponadto powoduje zanurzanie się bardziej obciążonej części deski a wynurzanie odciążonej, a więc jej przechył, który dodatkowo utrudnia utrzymanie równowagi.








W chwili, kiedy środek ciężkości nie będzie znajdował się pionowo nad środkiem wyporu dojdzie do upadku.


















Dokładniej omówimy te zagadnienia w części dotyczącej stateczności.







Sytuacja ulega poprawie w chwili, kiedy deska zacznie się poruszać. Utrzymanie równowagi jest wtedy łatwiejsze, gdyż na kadłub zaczyna również działać hydrodynamiczna siła wyporu, która między innymi zwiększa stateczność. Jej powstanie związane jest z oddziaływaniem cząsteczek wody na denną część poruszającej się deski.




















Ustawione pod pewnym kątem trymu (γ) dno deski, poruszając się napotyka na nieruchome cząsteczki wody. Następuje zatem zwolnienie przepływu strug wody pod kadłubem w stosunku do tych, które znajdują się po bokach. W związku z tym powstaje takie samo zjawisko, jakie omawialiśmy przy wyjaśnianiu powstawania siły aerodynamicznej na pędniku. Różnica prędkości przepływu strug wody znajdujących się na zewnątrz w stosunku do poruszającego się kadłuba, a tymi, które są pod dnem powoduje powstanie różnicy ciśnień (im mniejsza prędkość przepływu tym większe ciśnienie), czyli wzrost ciśnienia dynamicznego, działającego prostopadle do dna.



















Skutkiem tego zjawiska jest zmniejszanie się zanurzenia, gdyż do siły wyporu hydrostatycznego (), która utrzymywała nieruchomy kadłub na powierzchni, dochodzi w trakcie ruchu udźwig dynamiczny, czyli składowa pionowa (Lp) siły wyporu hydrodynamicznego (N). Wraz ze wzrostem prędkości ruchu wzrasta też udźwig, skutkiem czego kadłub co raz bardziej wynurza się z wody a tym samym zmniejsza powstające na nim opory tarcia i falowy, które omówimy w kolejnych odcinkach. Zmniejszanie się tych oporów powoduje z kolei dalsze przyspieszanie deski, a co za tym idzie zwiększenie udźwigu dynamicznego. W ten sposób deska rozpędza się co raz bardziej i jeszcze więcej wynurza z wody.


W momencie, gdy kadłub zaczyna poruszać się po powierzchni utrzymywany wyłącznie przez udźwig dynamiczny (Lp), praktycznie bez udziału wyporu hydrostatycznego (), rozpoczyna się żegluga w ślizgu.


Jak łatwo się domyślić, czynnikami decydującymi o wielkości hydrodynamicznej siły wyporu są prędkość żeglugi i powierzchnia dna deski – im są większe tym większy wypór. Natomiast kąt trymu kadłuba odgrywa podobną rolę jak kąt natarcia żagla opisany przy omawianiu powstawania siły aerodynamicznej. Jednak o ile w przypadku pędnika w stosunkowo łatwy sposób możemy regulować kąt ustawienia go do wiatru to utrzymanie właściwego kąta trymu kadłuba jest o wiele trudniejsze. Decydujące znaczenie ma tutaj kształt kadłuba, zaprojektowany przez konstruktora, a szczególnie podgięcie części dziobowej (scoop), podgięcie rufy (rocker), szerokość części rufowej oraz rozkład objętości kadłuba. Nagminnie występującym błędem technicznym popełnianym przez pływających jest utrzymywanie zbyt dużego kąta natarcia. Najczęściej powstaje on w wyniku przemieszczania się deskarza w kierunku rufy kadłuba, by zrównoważyć siłę aerodynamiczną powstającą na żaglu, bez odciążenia kończyn dolnych poprzez przeniesienie ciężaru ciała na bom. Inną przyczyną jest zbyt wczesne wchodzenie w uchwyty na stopy, przed rozpędzeniem deski. Kadłub poruszający się z zatopioną rufą i zadartym dziobem nie wytworzy hydrodynamicznej siły wyporu, a jedynie będzie powodował powstawanie bardzo dużych oporów ruchu, uniemożliwiających rozpędzenie deski. Rozpędzając deskę do ślizgu musimy starać się ją utrzymać możliwie płasko na wodzie, by nie zwiększać nadmiernie kąta natarcia. Dlatego też, dla osób uczących się manewrów ślizgowych, u których najczęściej występują problemy związane ze zbytnim przegłębieniem rufy, wskazane jest przesunięcie uchwytów na stopy oraz masztu w szynie w kierunku dziobu deski, co ułatwi im wejście w ślizg i jego utrzymanie.


Kolejnym bardzo istotnym czynnikiem mającym wpływ na wielkość hydrodynamicznej siły wyporu oraz prędkość deski jest opór bryzgów (Rs), oznaczony na powyższym rysunku czerwoną strzałką. Zostanie on omówiony w części dotyczącej oporów kadłuba.

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
No juz czekam az jakis ignorant znow napisze ze do zlapania slizgu to nie jest mu porzebne.<br />
Bardzo dobry artykul, oby takich wiecej.
~artur | 06.09.2006

Artykył jak artykuł. Ale było by dobrze napisać co zrobić aby łatwiej wejść w ślizg itd....<br />
<br />
Akurat kąt natarcia w sile hydrodynamicznej ma bardzo duze znaczenie w desce i łatwo go zmieniać ciężarem swojego ciała oraz ustawieniem pędnika. <br />
Przecież to jest jedyny czynnik (deski) na który mamy wpływ podczas pływania.
~bartosz | 13.09.2006

Plizz to nie tak. Jak można mówić o wiekszym ciśnieniu związaym z mniejszą prędością przepływy - w stosunku do czego do wody która opływa burte??? Z całym szacunkiem ale deska płynąca w slizgu jest wypierana dodatkową siłą reakcji wody na kadłub zgodnie z 3cią zasadę Newtona (akcji reakcji). Działa to tak jak puszczona kaczka (nie mylić z władzami) która adbija się od wody na skutek siły reakcji wody na kamień.
~czubi | 16.10.2006

Czubi:<br />
Gdyby było jak napisałeś, to im większy byłby kąt natarcia, tym lepszy uzyskalibyśmy efekt bo "reakcja wody na kadłub" byłaby większa. <br />
Istnieje wiele dowodów, że tak nie jest. Jeżeli twierdzisz, że nie mam racji to może przekona Cię proste doświadczenie. Gdy przycumujemy w <br />
poruszającej się wodzie (np rzeka) 2 kadłuby dziobami do bojek, w ten posób by ich burty znajdowały się blisko siebie, to zgodnie z tym co napisałeś jednostki powinny zacząć się oddalać bo woda wywołująć "siłę reakcji" wpływając w zwężenie przepływu między nimi zacznie je rozpychać. Niestety, efekt jest odwrotny - kadłuby będą się do siebie zbliżały burtami, właśnie na skutek mniejszego ciśnienia między nimi wywołanego szybszym przepływem a większego na burtach zewnętrznych tego układu, gdzie prędkość przepływu jest mniejsza. Podobne zjawisko występuje między burtami i dnem.
~Leszek | 08.11.2006

Przykład z łódkami - masz racje ale tam działa siła w płaszczyżnie wody prostopadle do osi łudek. a tu chcesz porównywać siłe od spodu deski z tą która działa na burte z boku a to kłuci sie jak to powiedziałeś z ogólnie przyjętymi prawami fizyki a dokładnie z zasadami statyki. Oczywiście, że hudrodynamiczna siła wyporu rośnie wraz z kątem natarcia zakładając stałą prędkość żeglugi - aż kat ten osiągnie 45 stopni od poziomu - tyle, że wtedy opory ruchu rosną (trzeba przepchać wodę przed deska) więc układ deski z żaglem zwalnia zmniejszając sile wyporu i prędkość - a to się nie opłaca (trzeba znaleść złoty środek). Niemniej nie zmienia to faktu, że działa tu 3 zasada Newtona (dawniej częściej w literaturze zpotykana jako 3 prawo Newtona akcji i reakcji)
~czubi | 09.11.2006

Mam koronny argument na makabryczny błąd w artykule.<br />
Na kierunku pionowym gdzie działają siły wyporu hydrodynamicznego mamy opływ od spodu wody a od góry powietrza więc to są inne ośrodki, a co za tym idzie mówienie o ciągłości strugi i sile nośnej Bernoulliego jest koszmarem nie do przełknięcia.
~czubi | 30.11.2006

Czubi: Przykro mi, ale nie masz racji. Koszmarem jest to, co piszesz. Po pierwsze, siła wyporu hydrodynamicznego nie działa „na kierunku pionowym”, lecz prostopadle do poszczególnych punktów, z jakich składa się dno kadłuba, co jak łatwo się domyślić powoduje, ze w miarę wzrostu kąta natarcia składowa skierowana w stronę przeciwną do kierunku ruchu deski rośnie. Jaka to składowa, dowiesz się w następnym odcinku. Po drugie gdyby było tak jak mówisz, czyli proste działanie akcja – reakcja, to deska naciskająca swoim ciężarem na powierzchnię wody podczas ruchu postępowego przemieszczałaby ją w dół, czyli zanurzenie sprzętu zwiększałoby się i w miarę przyrostu prędkości, gdyż ciężar i energia kinetyczna deski wytwarzała by co raz większą dziurę w wodzie. W miarę wzrostu prędkości siła hydrodynamiczna wzrasta, więc w zgodzie z twoją teorią zanurzenie powinno rosnąć – a dzieje się akurat na odwrót. Po trzecie, Widzę, że jesteś fanem Newtona. Gdyby postępować zgodnie z tym, co piszesz, można by oszczędzić sporo lasów i zredukować podręczniki fizyki tylko do jego teorii. Po co uczyć prawa Archimedesa, Pascala, Bernouliego itp, jeśli to wszystko zawiera się w zasadzie Newtona: akcja - reakcja? Makabryczny błąd, o którym mówisz wynika z tego, że chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś artykuł lub nie zrozumiałeś o co chodzi. Napisałeś, że prawa statyki kłócą się z tym, o czym mówię. I dobrze, bo to akurat jest dynamika a nie statyka. Nigdzie nie na pisałem, jak imputujesz, że hydrodynamiczna siła wyporu powstaje na skutek różnicy ciśnień między ośrodkiem pod dnem a tym nad pokładem, lecz co sam podkreślasz jako błąd - między obszarem pod dnem i na zewnątrz od niego. I taka jest prawda widoczna gołym okiem. Usiądź sobie kiedyś nad wodą i popatrz na narciarza wodnego lub motorówkę. Możesz naocznie przekonać się, że strugi wody nie przemieszczają się w dół, lecz do przodu i na boki w stosunku do poruszającej się w wodzie części dennej. Dlaczego? Bo właśnie wartość ciśnienia pod dnem jest większa niż w otaczającym go obszarze wody. Występuje tam typowe zwolnienie przepływu wywołane zwężeniem strugi poprzez oddziaływanie kadłuba i to jest właśnie przyczyna powstawania hydrodynamicznej siły wyporu.
~Leszek | 18.12.2006

Jestem w szoku - na AGH mamy ubaw. Pewnie ze to są zjawiska dynamiczne - chodzi o to że statycznie siły muszą się równoważyć na poszczególnych kierunkach a nie prostopadłych w tym te związane ze zjawiskami dynamicznymi ( w ruchu ustalonym a takim mówimy kłania sie 1 prawo Newtona - nie żebym był jego fanem raczej jestem fanem Bernoulliego ale upodobania zjawisk nie zmienią) - mało formalnie napisałem ale łatwiej pojąć.<br />
Gdzie Ty masz ciągłaść strugi ???? a to podstawa siły Bernoullieggo. <br />
Oczywiście że działa akcja reakcja a woda nie "zanuża" się pod deską w ślizgu bo prawo bezwładności przypisywane Galileuszowi a rozwinięte przez D'Alamberta (siła bewładności D'Alamberta) temu przeciwdziała ( choć woda sie troche zanuża przecież za deską jest poniżej poziomu zero).
~Czubi | 19.12.2006

Czubi: Czytając Twój komentarz zrozumiałem czemu rosyjski rurociąg bedzie szerokim łukiem omijł Polskę przez Bałtyk. Jeżeli mamy takich inżynierów od rurek to nic dziwnego.<br />
Doucz się trochę na temat hydrodynamicznej siły wyporu. Na podstawie Twojej wypowiedzi widać nie tylko to, że nie rozumiesz podstawowych zjawisk ale chyba w ślizgu pływasz z zamkniętymi oczami. Jeżeli tak, to dam Ci inny przykład - czy widziałeś kiedyś narciarza wodnego jadącego na narcie slalomowej po prostej? Jak myślisz - czy pióropusz wody który pojawia się za końcem narty i sięga powyżej jego głowy to skutek działania prawa bezwładności?<br />
Jak wiem w AGH jest niezły jachtklub, a niektórzy pracownicy tej uczelni są ogólnopolskimi autorytetami w szkoleniu żeglarskim i na pewno nie będą się śmiać wraz z Tobą lecz pomogą Ci coś zrozumieć.
~Leszek | 17.05.2007

Bardzo fajny artykól. Prosto wyjasnia dlaczego malo wyporna deska z ciezkim zeglarzem na pokladzie plynie=leci. Pozdrawiam

dokładnie czubi- pogadaj z doświadczonymi żeglarzami, albo- kup sobie książki prof.Czesława Marchaja
~szafa | 30.06.2007

czubi, przemyśl i popraw ortografie zanim zaczniesz się wymądrzać pod każdym kolejnym artykułem. "Bronienie się dysleksją jest jak chwalenie się małym ch**em".
~lubarez | 02.08.2007

bartreg

;)

Ale przecież te dwie teorie się nie wykluczają.. w momencie gdy deska naciera na wodę pod pewnym kątem natarcia oczywsitym jest że oddziałuje na tą wodę jakąś siłą i że występuje reakcja ze strony wody, zatem Newton w swoim światopoglądzie się nie pomylił.. oczywsitym jest że starcie się tych dwóch ośrodków będzie powodować wzrost ciśnienia, bo to tak jakby wciskać strzykawkę, owszem.. zbiornik wodny nie jest porównywalny z zamkniętym płynem w strzykawce jednak w niewielkiem odległości od deski woda będzie się jednak zachowywać jak w jakimś naczyniu i będzie się ściskać powodując wzrost ciśnienia. Może inaczej.. ściankę takiego "naczynia" będą tworzyć strugi wody nie biorące udziału w kontakcie z deską a znajdujące się coraz głębiej pod deską i posiadające coraz wyższą prędkość.. nie wiem czy zrozumiale to napisałem...
wyzsze ciśnienie będzie powodować powsanie siły hydrodynamicznej. Dodatkowo zjawisko opisane przez Pana Leszka również powoduje zwiększenie ciśnienia i całkowicie się z Nim zgodzę że prawo Bernoulliego ma tu zastosowanie.. owszem nie mamy stałego przekroju jednak w pewnych granicach możemy przyjąc że struga wody ma stały przekrój.. Tak szczerze powiem że nawet w warunkach laboratoryjnych nigdy nie otrzyma się przepływu w pełni spełniającego prawo Bernoulliego, każda ciecz składa się z cząstek które miedzy sobą reagują, czy to przez zderzenia czy w inny sposób wprowadzając turbulencje i odchylenia od głównego toru strugi... i dlatego takie strugi jak w tym artykule można dzielić na mniejsze które "spełniają" warunki;)
pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki za świetną robotę z tymi artykułami:)

bartreg

jeszcze jedna dygresja

czubi argument że dziala się winnej płaszczyźnie i że nie mozna porównywać siły działającej na burtę z tą działającą od spodu (odpowiedź na przykład z dwoma łódkami) jest trochę chybiony, gdyż ciśnienie "rozpiera się" w każdą stronę po sferze, zatem wyzsze ciśnienie pod deską będzie zarówno odziaływać na boki powodując wypływanie wody spod tych nart wodnych z przykładu, jak i migrację wody wgłąb akwenu, jak również i oddziaływanie na deskę wynosząc ją do góry:)
ahoJ!

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.