Powodem naszej euforii podczas ślizgu są dwa skrzydła, jedno w powietrzu (nasz pędnik) a drugie w wodzie (statecznik). Większość deskarzy może wydać fortunę na swój pędnik, jednak tylko nieliczni zainteresują się doborem odpowiedniego statecznika. A szkoda, bo naprawdę warto! Odpowiedni fin może znacznie ułatwić żeglugę, wchodzenie w ślizg, zwroty. Jednym z najważniejszych czynników wpływających na dobór statecznika do deski jest jej szerokość na rufie. Standartowo używana według konstruktorów miara to "one foot off", czyli szerokość deski ok. 30 cm od rufy. Dlaczego to takie ważne?
Statecznik w wodzie generuje siłę oporu, która w połączeniu z siłą generowaną przez pędnik, pomaga wprowadzić deskę w ślizg . Teraz trochę fizyki: dla każdej dĽwigni maksymalny moment obrotowy przypada w 50% długości dzwigni. Powiedzmy dla przykładu, że mamy fin o długość 50 cm. Maksymalny moment obrotowy będzie wiec wypadał na 25 cm. Dołączamy teraz ten fin do deski, która ma szerokość 40 cm w odległości 30 cm od jej rufy (one foot off). Dystans od podłużnej linii deski gdzie jest zamocowany nasz fin do jej krawędzi będzie w tym miejscu wynosił 20 cm a co za tym idzie fin będzie generował siłę poza krawędzią deski (model dzwigni deska-statecznik, poniżej). W takim przypadku jeżeli deskarz nie jest nadzwyczaj ciężki lub silny będzie miał problemy, żeby zrównoważyć siły wytwarzane przez statecznik i deska będzie po prostu trudna w kontroli.
Zwróćcie uwagę na deski typu Starboard Formula, które maja szeroką rufę. Tak duża szerokość rufy pozwala zapanować nad siłą wytwarzaną przez olbrzymie, dochodzące do 70 cm stateczniki.
Jak optymalnie powinno wyglądać to w praktyce, ilustruje model dzwigni działającej pomiędzy statecznikiem a deską. Jeżeli więc użyjemy za małego fina, nie będzie on generować wystarczającej siły, a deska będzie ciężej wchodziła w ślizg i będzie znacznie trudniejsza do opanowania.
Jeżeli używasz jednego uniwersalnego statecznika do swojej deski warto stosować się do zasady:
Używaj fin o długości takiej jaka jest szerokość Twojej deski w "one foot off", czyli w odległości ok. 30 cm od rufy deski.
Jeżeli chcemy być bardziej wszechstronni możemy używać np. dwóch stateczników: jeden na słabsze wiatry 2 cm dłuższy od szerokości naszej deski w "one foot off", a drugi na silniejszy wiatr ok. 2 cm krótszy od szerokości w "one foot off".
Powyższe reguły są tylko wskazówką i dotyczą sprzętu rekreacyjnego. Zawodnicy kierują się przy doborze statecznika wieloma innymi czynnikami, dla nich liczy się każdy szczegół, który może zaważyć o zwycięstwie.
Jak poznać kiedy mamy za duży lub za mały statecznik?
-> Jeżeli założysz za duży statecznik w nadziei na szybkie wejście w ślizg deska okaże się nerwowa, trudna w kontroli i będzie "tańczyć" na wodzie. Jedną z oznak, że posiadasz za duży fin może być ból w przedniej części goleni. To będzie oznaczało, że teraz próbujesz siłą swoich mięsni przezwyciężyć za duży statecznik i powinieneś zmniejszyć jego rozmiar.
-> Za mały statecznik będzie dawał odwrotny efekt. Nie wystarczająca siła wytwarzana przez statecznik będzie utrudniała wejście w ślizg. Deska będzie wytracała, w większym stopniu niż normalnie, prędkość w czasie zwrotów, oraz będzie miała większą skłonność do spinoutów.
W przeszłości większość deskarzy stosowała za małe stateczniki. W dzisiejszych czasach, kiedy duże finy są ogólno dostępne, sytuacja się odwróciła. Dużo deskarzy w poszukiwaniu wczesnego wejścia w ślizg stosuje coraz większe stateczniki, co często obraca się przeciwko nim. Generalnie, gdy już raz dopasujesz statecznik do swojej deski lepiej przy nim pozostań.
Poniższa tabela zastosowania stateczników do odpowiednich żagli opiera się na ogólnym podziale na deski course-race (flappery) i slalom/freeride. -> Obecne deski course-race to bardzo szerokie konstrukcje jak np. Starbord Formula (100cm szerokości). Tego typu deski bardzo dobrze pracują z dużymi statecznikami i nastawione są na żeglugę pod wiatr i z wiatrem.
-> Deski slalom i freeride to natomiast deski węższe, popularnym przykładem deski z żaglem 7.2 m2 będzie deska o rozmiarach: 58 cm szerokości.
Deski Course / Duże Stateczniki
11.2 m2 70 cm
10.4 m2 65-70 cm
9.6 m2 58-62 cm
9.0 m2 56-60 cm
8.3 m2 54-58 cm
Deski Slalom / Stateczniki Freeride
7.2 m2 36 cm
6.8 m2 32-34 cm
6.4 m2 32 cm
5.8 m2 30 cm
Pamiętajmy, że powyższa tabela to tylko wskazówki, a dobór fina będzie również zależał od: ciężaru, siły i umiejętności deskarza oraz sztywności i rodzaju statecznika.
Od redakcji: w artykule wykorzystano informacje z witryny www.bluefinz.com

<br />
michał
<br />
To faktycznie ciekawe informacje - dzieki. Wreszcie zaczynam rozumiec jak to dziala. Jednak sam uzywam decki BIC Techno 293 z dwoma finami pod rufa. Co w takiej sytuacji - moze kontynuacja artykulu i jego rozwiniecie rowniez na ten temat.
<br />
Ta deska absolutnie sie nie nadaje do plywania rekraacyjnego !
<br />
1..dla każdej dĽwigni maksymalny moment obrotowy przypada w 50% długości dzwigni.." ???
<br />
2. Statecznik wprowadza deske w ślizg? A ja głupi sądziłem że powoduje powstanie siły bocznego oporu przeciwstawiającą się naporowi żagla, a raczej składowej prostopadłej, co umożliwia wykorzystanie składowej równoległej jako siły ciągnącej cały majdan do przodu. Nie mówię tu o prowadzeniu w skręcie, lecz o płynięciu na speedzie. Wytłumaczcie bo nie mogę pojąć o co chodzi??
<br />
- długość - w miarę jasne ( może krótki a szeroki ?)
<br />
- kąt nachylenia - może od razu antygras ?
<br />
- szerokość: a) u nasady, b) ogólna
<br />
- kształt - płetwa rekina czy szabla? Trapez czy złamany łuk ? Prosty z przodu czy z tyłu ?
<br />
- ustawienie - dalej czy bliżej rufy? (pomimo że było już wyjaśniane) POZDRAWIAM Lechu
Zakladajac odpowiedni fin mozemy zmienic charakter deski typu freeride.<br />
Prosty raceowy obrys ,slaba manewrowosc, fin zagiety do tylu latwiejsze manewrowanie.<br />
Cienszy profil fina ,szybsza jazda ,ale mniej kontroli i wiecej spin-outu.<br />
Fin race nadaje desce charakter"race".Plywa sie szybciej po prostej i ostrzej ,<br />
ale kosztem zmniejszenia manewrowosci <br />
Fin freeride nadaje jej charakter klasycznej deske freeride .Plywa sie ciut wolniej i tepiej <br />
,ale bardziej komfortowo.
@~inox |
nie wiem, czy jeszcze Ci potrzebna ta odpowiedź, ale rozpatrując momenty sił, dwa stateczniki krótsze będą zachowywać się mniej więcej jak jeden dwa razy dłuższy, o tej samej powierzchni. Ale jestem tylko skromnym studentem PW:ppozdrawiam
@~ |
to może ja spróbuję wytłumaczyć o co tutaj chodzi:)z tym maksymalnym momentem obrotowym w połowie długości, tak na prawdę maksymalny moment to będzie tuż przy skrzynce, zatem o co chodziło autorowi? (tak myślę że Mu o to chodziło)
Na całą powierzchnię statecznika działają siły, przyjmując jednak, że statecznik jest wykonany z jednego materiału i ma w miarę zwyczajny kształt możemy założyć, że siła wypadkowa (czyli jakbyśmy pododawali te wszystkie siły z całej powierzchni) przypada w połowie zarówno wysokości jak i szerokości (ale nas interesuje tylko wysokość) i stąd się bierze te 50% długości
@~ |
co do tego maksymalnego momentu za deską.. generalnie moment siły to jest siła pomnożona przez promień.. zatem jak narysujemy sobie taki okrąg z punktu zamocowania statecznika to w każdym punkcie tego okręgu, przy tej samej sile moment byłby taki sam.moment ma to do siebie że można go obracać. Jeśli obrócimy moment powstały na stateczniku do poziomu to zobaczymy, że siła, która jest w połowie statecznika (25cm) będzie za deską, bo jej połowa szerokości wynosi (20cm) - będzie 5 cm koło burty deski.
Żeby deska się nie obróciła to momenty od statecznika i od nas muszą się równoważyć, czyli siła na stateczniku razy 25cm musi być równa sile jaką my naciskamy razy 20cm.. w tym wypadku musimy więcej siły użyć, by sterować niż gdyby statecznik był krótszy i mieścił się 'w obrysie deski'.
Może to nie jest wytłumaczenie mocno fizyczne, a mam nadzieję że trochę rozjaśniające.:)