2010-02-13 20:19, ~Konrad Jamroz konradj@arr.com.pl

Problem z rozłączeniem masztu


Jedną z najbardziej irytujących sytuacji dla deskarza jest chwila, w której po wspaniałym i wyczerpującym pływaniu chcemy szybko roztaklować sprzęt i zwinąć się z plaży a na nieszczęście nasz maszt nie daje się rozłączyć. Co wtedy robić?



Po pierwsze - spokój i opanowanie będą bardzo wskazane!

W ramach prewencji zalecamy przy taklowaniu pędnika oczyszczenie masztu, jednocześnie proponujemy po złączeniu 2 części masztu oklejenie miejsca styku elementów szeroką taśmą wodoodporną by je zabezpieczyć przed przedostawaniem się zanieczyszczeń i zapobiec ewentualnym problemom przy rozłączaniu dwóch części.

Gdy jednak dojdzie do zablokowania masztu proponujemy następujące metody rozłączenia:

W sytuacji kiedy nie możemy liczyć na pomoc innych osób najlepszym rozwiązaniem będzie oprzeć jeden koniec masztu o gałąĽ, drzewo itd. a drugi koniec położyć na ziemi tak aby pozostawić wystarczająco miejsca pomiędzy masztem a podłożem na wyginanie masztu. Następnie naciskaj ciężarem ciał na maszt w miejscu łączenia tak aby go wyginąć. Kontynuuj energiczne wyginanie maszt do momentu aż łączenie masztu rozluĽni się. Pamiętaj, że maszt jest bardzo elastyczny więc siła jaką trzeba użyć do rozłączenia dwóch jego części musi być znaczna.

Kiedy dysponujemy pomocą innych osób możemy wspólnie rozkręcać obie części masztu w przeciwnych kierunkach albo założyć dwa bomy na przeciwległe części masztu i rozkręcać maszt trzymając za bomy (większe ramie i lepsze trzymanie).

Wszystkich, którzy znają inne metody rozłączania maszt prosimy o zamieszczanie opisów poniżej w "wyślij swój komentarz"


Podobne artykuły:

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
Witam. tez mialem ostatnio ten problem nad Sniardwami. Bylem sam i nie moglem rozlaczyc masztu. Zlapalem dwoma rekami symetrycznie (ok 10 cm) po obu stronach zlaczenia i energicznie ruszalem masztem w gore i dol, jednorazowo probujac rozlaczyc 2 czesci masztu. Po kilkunastu sekundach powoli udalo mi sie rozlozyc maszt. Przed taklowaniem specjalnie oczyscilem maszt ale niestety to za malo. Musze chyba zastosowac wspomniana tasme. POZDRAWIAm

Sprawdzony sposób to mocno rozbujać maszt. Można to zrobić w dwie osoby trzymając maszt na koncach. Trzeba rowno i energicznie potrząsać na przemian w górę i w dół tak, żeby maszt uginał się mocno. Po kilkunastu takich ruchach należy próbować przekręcić części wzgl. siebie i ew. powtórzyć bujanie.
<br />

<br />
Poza tym niedopuszczajmy do tego, by w kieszeni masztowej pojawił się piach. Najczęściej dostaje się tam przez top (przy korku). Dlatego kładąc deskę z żaglem na brzegu róbmy to tak, żeby top był w gorze. Pomaga w tym położenie deski finem do góry tak, żeby przycisnęła dół maszu i podniosła top (bom jest punktem podparcia dĽwigni).

Uginając i obracając maszt wsuwać w powstałą szczelinę kolejne blaszki, coraz grubsze blaszki szczelinomierza do świec samochodowych. Po oczyszczeniu i wysuszeniu masztu kapsle od dezodorantów cisno na silikon znakomicie uszczelniają maszt i nie "bierze" on wody.

Ja po prostu spryskuje części przed połączeniem niezawodnym WD 40.Zawsze działa !

jeżeli te wszystkie sposoby zawiodą weżcie dwa boomy i zalużcie na obie cześci masztu ta dzwignia rozłacza nawet kilo piasku z Helu
~chinolchinol@interia.pl | 12.05.2002

jeżeli te wszystkie sposoby zawiodą weżcie dwa boomy i zalużcie na obie cześci masztu ta dzwignia rozłacza nawet kilo piasku z Helu
~chinolchinol@interia.pl | 12.05.2002

a ja...preferuje ławeczke...wsadzic miedzy siedzenie a oparcie...docisnac w dol...i nie ma bata zeby nie wylazlo paskudztwo...;p
~deeper | 06.09.2003

Przeszło rok walczyłem z wyjęciem przedłużki z masztu. Wszystkie poniższe metody niestety zawiodły. Uratowała mnie w końcu taśma holownicza. Przywiązałem ją do przedłużki w sposób podobny jak wiąże się haczyki wędkarskie (ale może być inaczej)drugi koniec do drzewa, wezwalem wszystkich chłopa (ok 6 osób) do pomocy i ciągneliśmy za maszt. Po kilku szarpnięciach wygraliśmy. Z masztem można próbować podobnie. Najlepsze będą taśmy szerokie nie linki. Pozdrawiam oby się nie przydało.
~Pacur | 16.03.2004

moja technika polegala na tym ze wchodzilem z masztem do wody, lapalem po obu stronach laczenia i zabieg machania dol-gora robilem w wodzie. niezawodne gdyz woda zwieksza oporu na konce masztu i dodatkowo wplytwa do laczenia wyplukujac piasek
~leszek | 14.07.2004

rozłączenie przedłużki z masztem: w otwory przelotowe przedłużki (o ile są) wkładam klucz imbusowy o odpowiedniej szerokości lub też stalowy pręt i w wystające końce walę młotkiem metalowym (byle nie za mocno). Wada: przedłużka może wytrzymać tylko kilkukrotne rozłączenie. uwaga też na palce :)
~James | 23.08.2007

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.