2006-02-22 22:25, ~Leszek Gadacz

9 - Opór Tarcia




Opory ożaglowania

Opór Tarcia



Dotychczas omawialiśmy cechy konstrukcyjne pędnika wpływające na wielkość powstającej na nim siły aerodynamicznej. Teraz zajmiemy się niekorzystnymi zjawiskami występującymi na jego powierzchni w wyniku opływania przez strugi powietrza czyli oporami ożaglowania.


Pierwszym, z nich jest opór tarcia. Powietrze opływając ciało, na skutek działania sił lepkości zwalnia wokół niego swą prędkość. Tworzy się tak zwana warstwa przyścienna czyli taka, w której cząsteczki powietrza poruszają się wolniej niż w otaczającej przedmiot strudze. Bezpośrednio przy samym przedmiocie nie poruszają się wcale. Są jak gdyby przyklejone do jego powierzchni. W miarę oddalania się, prędkość przepływu wzrasta, aż wreszcie osiąga normalną wartość, czyli taką, jaka istniałaby bez jego obecności. O istnieniu tego zjawiska można przekonać się w prosty sposób. Wystarczy wyjechać na drogę zakurzonym samochodem. Wydawałoby się, że jak pojedziemy z dużą prędkością, to powietrze zdmuchnie z niego kurz. Ci, którzy niezbyt często jeżdżą do myjni wiedzą, że taki sposób pielęgnacji karoserii nie działa. Auto wcale nie czyści się w trakcie jazdy, gdyż cząsteczki powietrza umiejscowione bezpośrednio przy lakierze poruszają się razem z samochodem i nie ma tam wiatru wywołanego poruszaniem się pojazdu.

















Grubość warstwy przyściennej zależy od prędkości przepływu, wymiarów opływanego przedmiotu i gładkości jego powierzchni. Jak łatwo się domyślić, większa grubość tej warstwy niekorzystnie wpływa na osiągi pędnika. Tłumacząc to najprościej – ciągniemy wraz z żaglem przyklejone powietrze, co z jednej strony powoduje straty energii, która mogłaby zostać wykorzystana do napędu deski, a z drugiej powiększa się nam grubość żagla, która z milimetrów materiału, z jakiego jest wykonany zmienia się w centymetry ciągniętego wraz z nim powietrza.


Im szybciej powietrze opływa pędnik, tym grubsza jest warstwa przyścienna. Jej grubość rośnie też w miarę przepływu powietrza wzdłuż żagla. Przy krawędzi natarcia, czyli w przedniej części żagla jest mniejsza, a w miarę zbliżania się do liku tylnego grubość zwiększa się. Na te czynniki nie mamy żadnego wpływu. Możemy jedynie dbać o to, by powierzchnia żagla była gładka, chociaż i tak zależy to głównie od producenta. Jeżeli bryty są zszyte niestarannie powstają zmarszczenia i nierówności materiału zwiększające grubość warstwy przyściennej. Same szwy również niekorzystnie wpływają na przepływ powietrza i czym jest ich więcej tym opór tarcia będzie większy. Dlatego też niektóre firmy produkują żagle, których profil uzyskuje się w formie, sklejając poszczególne warstwy, a nie uzyskując wybrzuszenie poprzez zszywanie kawałków materiału. Ważny jest też rodzaj zastosowanego tworzywa. Łatwo zauważyć, że monofilm jest gładszy niż np. dakron. Nasza rola przy redukowaniu oporu tarcia sprowadza się głównie do właściwego wytrymowania żagla, tak by nie powstawały na nim zmarszczki, oraz utrzymania prawidłowego kąta natarcia


Najmniejszy opór stwarza tzw. przepływ laminarny. Występuje on w przypadku, gdy opływany przedmiot jest gładki, ma niewielką długość a prędkość przepływu jest mała. Cząsteczki warstwy przyściennej poruszają się wtedy w sposób uporządkowany, po torach równoległych do opływanej powierzchni. Warstwa przyścienna ma wtedy najmniejszą grubość.


W chwili, gdy wzrasta prędkość przepływu lub jego długość, zmienia się on w turbulentny, to znaczy taki, że cząsteczki zaczynają drgać prostopadle do kierunku ruchu strug powietrza. Powoduje to rozszerzenie się warstwy przyściennej, a tym samym wzrost wartości oporu tarcia, uzależnionego od grubości tej warstwy. Mimo że przepływ turbulentny zwiększa opór, posiada jednak i walor dodatni. Przy takim opływie strugi powietrza później ulegają oderwaniu od opływanego kształtu niż przy przepływie laminarnym.


W przypadku wystąpienia przepływu oderwanego, najbardziej szkodliwego, bo powodującego zanik siły aerodynamicznej (patrz – przebranie żagla), kiedy strugi powietrza opływają przedmiot w sposób nieuporządkowany tworząc zawirowania, przy opływanej powierzchni nadal istnieje warstwa przyścienna.


















Jak widać na rysunku przepływ laminarny w sprzyjających warunkach (mała prędkość ruchu powietrza) udaje się utrzymać najdalej do miejsca, gdzie jest usytuowana największa grubość profilu. Po przekroczeniu tego punktu wystąpi przepływ turbulentny, który przy małych prędkościach ruchu powietrza będzie utrzymywał się na długim odcinku opływanej powierzchni, natomiast przy wzroście prędkości wiatru wcześniej ulegnie zmianie na przepływ oderwany. Wypływa z tego wniosek, że pędniki przeznaczone na zakres słabszych wiatrów mogą mieć większą szerokość, natomiast używane przy silnych wiatrach powinny być krótsze wzdłuż bomu, gdyż ta część żagla, na której występuje przepływ oderwany nie wytwarza siły aerodynamicznej, a jedynie zwiększa opór tarcia, czyli przeszkadza w żegludze. Inaczej mówiąc pędniki przeznaczone na silne wiatry powinny być bardziej smukłe, czyli mieć mniejszy stosunek szerokości do wysokości.





















W przedstawionych na rysunku pędnikach długości masztów między przeznaczonym na słabsze wiatry a tym na silniejsze różnią się o 12 %, natomiast długości bomów zmieniły się o 28 %.


Niestety, nie zawsze da się utrzymać właściwą smukłość. Ograniczenie stanowi tu długość masztu. Jej powiększanie poprawia, co prawda osiągi aerodynamiczne, jednak utrudnia utrzymanie pędnika przez żeglarza w równowadze i podnoszenie go z wody. Dlatego też konstruktorzy sprzętu muszą iść na kompromis między zasadami aerodynamiki a możliwościami fizycznymi użytkowników sprzętu i ograniczyć długość masztu do rozsądnych wymiarów, umożliwiających prowadzenie pędnika


Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
dobre przypomnienie.nauki,nigdy za wiele-sezon tuż tuż.
~tadeo1 | 03.03.2006

Poazwlę sobie nie wpełni zgodzić z autorem, na przepływ laminarnt nie ma wpływu długość cięciwy aerodynamicznej lecz położenie tzw maxymalnej grubości profilu. To w skrócie, a bezpośredni wniosek raczej powinien dotyczyć w tym przypadku regulacji "wybrzuszenia" żagla czyli wszelkich sposobów regulacji po bomie
~ziaro60 | 03.03.2006

Nice. Kolejny ciekawy topic. Tak sobie myśle że nie głupim pomysłem byłoby rzucenie więcej z części medycznej tudzież fizjologicznej...
~Morgon | 04.03.2006

niewytrzymałem po 10 wierszu...usnąłem

Ogólnie rzecz biorąc popatrzeć należy na ptaki ... kury, wrony, mewy, albatrosy i wszystkie inne jakie do głowy przyjdą (nieloty kiwi raczej nie) i porównać kształt skrzydeł do specyfiki latania, prędkości, użycia wiatru przy wznoszeniu etc.

Strasznie mi przykro ale przepływ laminarny powoduje zwiekszenie oporu w stosunku do turbulentnego jesli chodzi o warstwe bezpośrednio przy powierzchni. Proponuje doczytac fachowa literature a nie pisac jak to bywalo wczesniej z sila Bernoulliego delikatnie mowiąc nie do końca prawdy!!!!. Tak apropos proponuje literature dla wszystkich Robert L.Wolke "Co Einstein powiedział swojemu fryzjerowi" str.34. - tam mozna sprostowac wiedze o siłach areodynamicznych i zauwarzyć, że siła w żaglu powstaje na skutek po prostu 2 prawa Newtona.
~czubi | 09.03.2006

Nie wiem kto pisał te porady, ale powinien się doszkolić w areodynamice. Mylne są tutaj podstawowe pojęcia i przyczyny ich powstania - widoczne głównie na rysunku.<br />
~bartosz | 09.03.2006

Rys z zaglem jest blędny - po pierwsze nie ustawia sie go tak zamknietego do wiatru a po drugie efekt Coandy nie pozwoli na oderwanie strugi od zagla. Apropos siły nośnej smieszne jest to, ze nawet w samolocie efekt Bernoulliegio ma mniejszy udział w sile nośnej niż 2 i 3 prawo Newtona. W zaglu to sie POTEGUJE.<br />
pozdrawiam
~czubi | 10.03.2006

A gdzie ty masz tam wiatr żeby oktreślić jak żagiel jest ustawiony w stosunku do niego ?<br />
Tam jest tylko narysowany opływ strug powietrza.<br />
A inną sprawą jest, że po raz kolejny dałeś dowód, że nie odróżniasz wybierania od domykania żagla (ta uwaga dotyczy wszystkich twoich wypowiedzi nie tylko w tym wątku). Dokształć się trochę zanim zaczniesz krytykować innych.
~Mariusz D | 09.04.2006

Mariuszu D. Ja w tym zawodzie pracuje i zajmuje sie między innymi przepływami. AAA i nie pracuje na uczelni gdzie ćwiczy się fikołki, więc chyba próbowałem uświadomić coś ludziom czego nie byłem w stanie - grunt nie był podatny - sorki więcej nie będę robił takich błędów.<br />
pozdr Czubi.<br />
<br />
~czubi | 21.04.2006

Skoro pracujesz w tej działce to dlaczego popisujesz się podstawowymi błędami ?<br />
A na marginesie dodam, że nie na wszystkich uczelniach "ćwiczy się fikołki", niektórzy pracownicy naukowi robią pożyteczne rzeczy
~Mariusz D | 22.04.2006

Man nadzieje, że nim nie jesteś -:)
~czubi | 24.04.2006

Naprawdę imponuje mi wiedza jaką prezentuje kolega Czubi w swoich postach. Zna nawet efekt Coandy... Sądze, że czas najwyższy dokonać zmian i udestepnić łamy serwisu windsurfing.pl dla prawdziwych znawców tematu, którzy robią w przepływach i na tym sie znają. Poza tym będzie to także zgodne z trendem jaki ostatnio śledzimy w naszej publicznej rzeczywistości. A może dałoby się namówić dr Czubi na wydanie książkowe nowej teorii żeglowania... to byłoby dopiero "COŚ"...
~Czesiek - mgr od fiko | 16.05.2006

thank's <a href="http://www.testking.com/646-046.htm">646-046</a> for<a href="http://www.testking.com/646-563.htm">646-563</a> sharing <a href="http://www.testking.com/70-293.htm">70-293</a> this post.<br />
~brian500 | 29.01.2010

Proponuje doczytac fachowa literature a nie pisac jak to bywalo wczesniej z sila Bernoulliego delikatnie mowiąc nie <a href="http://www.phoenixcorporategifts.com">Promotional Merchandise</a> do końca prawdy!!!!. Tak apropos proponuje literature dla wszystkich Robert L.Wolke "Co Einstein powiedział swojemu fryzjerowi" str.34. - tam mozna sprostowac wiedze o siłach
~kerty | 02.02.2010

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.