2004-10-07 20:14, ~Leszek Gadacz

1 - Kursy względem wiatru


Zazwyczaj, hasło teoria żeglowania, u większości osób uprawiających windsurfing wywołuje delikatnie mówiąc niechęć do analizowania zawartych w nim treści. Część żeglarzy uważa, że wszystkie opisane tam siły, wektory, kąty itp. nie mają dla nich wielkiego znaczenia praktycznego, że są to wyłącznie teoretyczne przemyślenia naukowców, które nie przydadzą się w trakcie pływania i szkoda czasu na ich poznawanie. Tym bardziej, jeżeli zapoznają się z tą tematyką z książek dla żeglarzy klasycznych, w których znaczna część przedstawionych zagadnień nie dotyczy deski z żaglem a często jest opisana z zastosowaniem dużej ilości wzorów, wykresów i bez odwołania się do praktycznej strony opisywanych zjawisk, z jakimi możemy spotkać się podczas pływania na desce.

Jednak warto mieć na uwadze fakt, że deska z żaglem, tak jak każda jednostka pływająca, podlega określonym prawom fizycznym działającym w środowiskach, w których się porusza. Wzajemne oddziaływanie sił powstających w środowisku wodnym i powietrznym warunkuje jej zachowanie. Znajomość zachodzących procesów umożliwi nam zarówno prawidłowy dobór i ustawienie sprzętu, jak też właściwe działanie w czasie pływania, czyli może przyczynić się do doskonalenia techniki.

W przypadku jednostki pozbawionej olinowania stałego i steru, jaką jest deska, większość sił powstających na sprzęcie bezpośrednio oddziałuje na ciało żeglarza. Zrozumienie ich mechanizmu oraz poprawne wykorzystanie, warunkuje możliwość żeglugi w znacznie większym stopniu niż na łodzi. Dlatego też w kolejnych odcinkach tego cyklu postaram się w możliwie przystępny sposób opisać co i dlaczego dzieje się z naszym sprzętem pod wpływem działania wiatru i wody.

Czynnikiem, który napędza nasz sprzęt jest wiatr. On w dużej mierze decyduje w jakim kierunku i z jaką prędkością możemy płynąć. Dlatego też musimy trochę bliżej zapoznać się z tym zjawiskiem atmosferycznym.

Poniższy diagram ilustruje nam jak nazywają się poszczególne kursy względem wiatru i w jaki sposób ustawiamy w nich pędnik względem kadłuba.































Kąt pod jakim porusza się deska w stosunku do kierunku wiatru rzeczywistego, czyli tego który wieje na danym obszarze nosi nazwę kursu względem wiatru. Jest to najbardziej popularny sposób określania kierunku ruchu jednostek żaglowych. Jak widzimy na rysunku, pewien fragment koła stanowi tzw. pole martwe. Jest to obszar, w którym żegluga staje się niemożliwa. Dryf deski, czyli spychanie jej przez wiatr jest większy niż ruch postępowy. Rozwartość tego kąta zależy od wielu czynników. Do podstawowych, powodujących jego zmniejszenie należą: długa linia wodna deski, umiejętności techniczne żeglarza, sprawność aero i hydrodynamiczna sprzętu. Główne czynniki zwiększające wielkość tego kąta to: zafalowanie akwenu, wzrost siły wiatru, prędkości deski.

Jak widzimy na rysunku, dwa kursy względem wiatru - półwiatr i fordewind są ściśle określone. Pierwszy z nich jest prostopadły do kierunku wiejącego wiatru a drugi równoległy. Natomiast bajdewind i baksztag jest to pewien zakres kątów. Bajdewind zawiera się między granicą pola martwego a półwiatrem, a baksztag między półwiatrem a fordewindem. Płynąc bajdewindem blisko granicy kąta martwego mówimy, że poruszamy się ostrym bajdewindem. Jeżeli kurs bajdewindowy jest bliski półwiatru mówimy o pełnym bajdewindzie. Podobnie jest w baksztagu. Żegluga zbliżona do półwiatru to ostry baksztag, natomiast bliższa fordewindu - pełny.

W przypadku kiedy wiatr wieje w żagiel z prawej strony (czyli bom znajduje się na lewej burcie) mówimy że jednostka żaglowa porusza się prawym halsem, natomiast gdy wieje z lewej to znajduje się ona na lewym halsie.

Zmianę kierunku ruchu kadłuba w ten sposób, by kierował się on dziobem w kierunku skąd wieje wiatr określamy jako ostrzenie natomiast oddalanie dziobu od kierunku wiejącego wiatru to odpadanie.

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
a gdzie są te rysunki ?

Jaki beton.... Na pierwszych lekcjach byłem tego uczony

W tym artykule znajduje się pewien błąd, bardzo popularny błąd - występujący nawet w niektórych ksiażkach żeglarskich. Mianowicie chodzi o to że kurs względem wiatru ustalamy względem wiatru pozornego a nie rzyczywistego. Zaraz posypią się głosy sprzeciwu, no ale cóż. Zaraz wyjaśnię dlaczego tak jest. Na jacht (w tym przypadku deskę) oddziałowuje bezpośrednio wiatr pozorny, co w przypadku dużych prędkości jakie osiąguje deska ma spore znaczenie. Bezsensem było by ustawiać pędnik jak w baksztagu, w momencie gdy wiatr naprawde na nas działający to bajdewind. Jeśli mi nie wierzycie polecam książkę Zbigniewa Dąbrowskiego "jacht żaglowy teoria i praktyka". Nie wiem czy jeszcze tą książkę wydają, ale jeśli ktoś znajdzie to polecam.

hehehe, z takiej teori początkujący i tak nic nie zrozumie. najważniejsza jest praktyka!!
~matek | 11.10.2004

To dopiero początek cyklu artykułów o tej tematyce, i jak każdy poczatek zaczyna sie od poczatku...
~Konrad Jamroz www.windsurfing.pl | 12.10.2004

Deska to nie to samo co jacht i teoria zeglowania nie zastapi praktyki na wodzie. Faktem jednak jest że żeglarze przesiadajacy się zaglówek (np. z lasera) na deske ucza sie znacznie szybciej. Praktycznie od razu sie slizgaja bo czuja wiatr.

Gdyby było tak jak napisał Zeg, że kurs jednostki pływającej określa się względem wiatru pozornego, należy trochę w żeglarstwie pozmieniać. Np. przepisy prawa drogi, bo trudno określić kto ma pierwszeństwo - czy deska płynąca szybko w baksztagu (poruszająca się bajdewindem wiatru pozornego) czy wolna żaglówka w półwietrze.<br />
Czy deska skręcająca dziobem od wiatru z półwiatru do baksztagu wiatru rzeczywistego odpada czy ostrzy? - bo zwiększając prędkość przy tym manewrze musi bardziej wybrać żagiel by ustawić go właściwie do wiatu pozornego.<br />
I wreszcie jak wyjaśnić komuś że zmienił kurs płynąc prosto (np. kiedy siła wiatru uległa znacznemu zwiększeniu w szkwale)?<br />
Co do ustawienia pędnika do wiatru pozornego - to racja. Będzie o tym mowa w następnych odcinkach cyklu.
~L G - autor artyku | 13.10.2004

Nie trzeba zmieniać przepisów prawa drogi bo jest w nich jednoznacznie określone, że pierwszeństwo ma jednostka zawietrzna, a nie jak głosi słynny mit (nie zawsze będący prawdą wg tego co już wcześniej napisałem) mówiący, że prawo drogi ma jacht płynący ostrzej:).<br />
Pytasz jak wytułmaczyć. Wyjaśnić wszystko na wektorach, jeśli ktoś chodził do szkoły to zrozumie. Tak jak to się dzieje podczas kursów żeglarskich (trzeba zaliczyć 20 godzin wykładów z teori żeglarskiej, w tym jest sporo teorii żeglowania i przepisów). Na VDWS nie ma chyba aż takich wymagań, nie wiem bo nie interesuje się takimi sepecjalistycznymi uprawnieniami, wole nasze krajowe, dużo bardziej ogólne. Pozatym mało, który żeglarz wie, że tak jest (ubolewam nad tym, ale wiele nie jestem w stanie narazie zmienić w poziomie kursów).<br />
A jeśli chodzi o odpadanie od wiatru co w rezultacie i tak da kurs ostrzejszy. Będzie to odpadanie, ponieważ ten termin określa kierunek skrętu (czyli w przypadku odpadania na zawietrzną). To już piszę wg tego co myślę, wszystkie poprzednie rzeczy mogę poprzeć cytatmi z książek, a przepisy ustawami jeśli będziecie bardzo tego chcieć. Na stronie zagle.pl powinniście znaleźć linki do odpowiednich storn gdzie będzie to opisane.

Rany ktoś przepisał info z książki żeglarskiej. Jak ktoś madry w komentarzu już napisał deska idzie wiatrem pozornym.Co za bzdurne rysunki.Z rysunku wygląda, że w półwietrze mam otworzyć żagiel - BZDURA. Idąc pod kątem 90 st. do wiatru rzeczywistego w ślizgu muszę mieć żagiel wybrany na maksa. Dlatego na rysunku powinno być: od bajdewidnu do baksztagu żagiel wybrany - fordewind na desce 80 litrów - kąpiel.
~Marek | 19.10.2004

Rysunek nie pokazuje deski 80 l. To będzie cały cykl informacji i są one również przeznaczone dla początkujących. Czy jak zaczynałeś pływać, to od razu jeździłeś w ślizgu na krótkiej desce?<br />
Jeśli chodzi o to co napisał Zeg, to określanie kursu wzgl. wiatru w stosunku do wiatru pozornego wprowadza sporo haosu, szczególnie u początkujących żeglarzy , uczących się podstaw. Jest to układ dynamiczny, nie dający stałych punktów odniesienia. Sam zresztą wpadłeś w tę pułapkę przy przepisach prawa drogi. Narysuj kilka wektorów, a przekonasz się, że w wielu przypadkach, przy różnicy prędkości jednostek żaglowych, każda z nich jest łodzią zawietrzną, w stosunku do drugiej, płynącej kursem kolizyjnym, o ile określają one położenie wg swojego wiatru pozornego.<br />
Również nie uważam, aby zbyt fortunne było tłumaczenie, że odpadanie jest równocześnie zmianą kursu na ostrzejszy - jak napisałeś.<br />
Oczywiście wiadomości o wpływie wiatru własnego na sposób prowadzenia żagli koniecznie trzeba przekazać, ale należy to robić dopiero wtedy, kiedy uczący się potrafi określić swoje położenie względem wiatru rzeczywistego, co i tak przysparza początkujacemu wielu problemów.<br />
Jako że nasza dyskusja wykracza poza zagadnienia zawarte w przedstawionym powyżej materiale, proponuję, byśmy ją kontynuowali za pom. e-maili. Jeśli chciałbyś otrzymać szersze uzasadnienie tego co napisałem, oraz poznać inne przykłady, świadczące o tym, że kurs jednostki zaglowej powinno się określać względem wiatru rzeczywistego, to wyślij wiadomość pod adr legad@polbox.com

Żałuję, że tak późno przeczytałem ten artykuł i komentarze do niego. Od 20 lat bawię się w żeglarstwo w każdej postaci w tym również w windsurfing. Teoria żeglowania jest jedna dla wszystkich jednostek bez względu na to czy są to łodzie żaglowe czy deski. Określenie, że jednostka porusza się bajdewindem (chociaż wiatr rzeczywisty jest z trawersu - dla wyjaśnienia pod kątem 90st. do kier. ruchu) jest błędem i jeżeli ktoś tak pisze w jakiejś książce to powinien wydać do niej erratę. To, że przy większej prędkości musimy dobierać żagiel wynika z innej uproszczonej zależności - bom w przybliżeniu powinien być równoległy do wektora wiatru pozornego - a nie z faktu, że zmienił nam się w szkwale kurs z półwiatru na bajdewind. Przykro mi to stwierdzić ale niektórzy żeglaże jachtowi chyba mają rację mówiąc, że większość z nas (tzn. deskarzy) nie ma pojęcia o żeglowaniu. Panom, którzy śmieją się z takich artykułów jak ten zamieszczony na stronie polecam zapoznanie się z odrobiną teorii to może zrozumieją dlaczego ktoś na znacznie mniejszym żaglu i o większej wadze potrafi wyprzedzić osiągnąć znacznie większą prędkość niż oni. Na koniec dla kolegi "Zeg" dodam, że przepisy pierwszeństwa nie ograniczają się do tylko do podejścia "kto jest na zawietrznej" - za dużo byłoby nie rozstrzygniętych kolizji.
~Mariusz D. | 25.10.2004

Jesli mozesz mi podac przyklad tytulu i autora jakiejs znanej ksiazki w ktorej kurs wzgledem wiatru okresla sie wg wiatru rzeczywistego (a troche takich niestety jest na rynku) to prosze abys to zrobil. Sam mam kontakt z autorem jednej z takich ksiazek i przyznal mi on racje. Stazem ci nie dorownuje, bo nawet nie mam tylu lat, ale racje przyznawali mi ludzie ktorych mozna uznac za prawdziwe autorytety zeglarskie (kilku KWŻ, przewodniczacy komisji zeglarskiej ktory slynie swietnego z opanowania i teori i praktyki, autor wspomnianej juz wczesniej ksiazki). Bezsensem jest nazywac polwiatrem cos co w rzeczywistosci jest ostrym bajdewindem itp. Co do pierwszenstwa zawietrznosc oznacza ze jacht jest zawietrzny wzgledem drugiego (jest po jego zawietrznej stronie). Aha i nie nazywaj mnie jakims byle deskarzem nie znajacym sie na rzeczy (bo tych faktycznie zadko teoria interesuje), fakt zegluje na desce i uwielbiam to, ale jeszcze bardziej kocham zeglarstwo i uprawiam ten sport odkad pamietam. Dla mnie to nie jest jak to okresliles zabawa, ja zyje zeglarstwem. Przepraszam tez odrazu autora ze nie przenioslem sie na priv w tej rozmowie ale wlaczyla sie tez trzecia osoba, ktora w moim mniemaniu obrazila mnie, a tego nie lubie, wole gdy prowadzi sie kulturalne romowy na publicznych forach.

Do kolegi Zeg, bezpośrednio było skierowane tylko ostatnie zdanie, a stwierdzenie o braku wiedzy co niektórych deskarzy było ogólne. Nie widzę więc powodu do tego aby twierdzić, że obraziłem kolegę Zeg. Sam przez ładnych parę lat zajmowałem się szkoleniem ludzi na stopnie żeglarskie i pomimo wielkich autorytetów jakie przytaczałeś nie zgodzę się z teorią określającą kurs jednostki żaglowej względem wiatru pozornego. A to dlatego, że żeglarstwo jest ściśle powiązane ze zjawiskami fizycznymi i niestety przy takim podejściu wiele spraw związanych z teorią żeglowania przestaje mieć sens. I tak na marginesie dodam, że doskonale rozumiem pojęcie "zawietrzności jednostki" - nie było potrzeby tak dokładnie tego tłumaczyć.
~Mariusz D | 05.11.2004

I jeszcze jedno słowo dotyczące bezsensów. Jeżeli ten półwiatr, który w mniemaniu kolegi jest ostrym bajdewindem to jak wytłumaczyć fakt, że można jeszcze sporo wyostrzyć z tego kursu zanim wejdzie się w kąt martwy ? Przecież ostry bajdewind to kurs na granicy kąta martwego.
~Mariusz D | 05.11.2004

Zawietrznosc tulmaczylem nie tobie, a komus innemu kto we wczesniejszych wypowiedziach nie do konca rozumial to pojecie. Zeglarstwo jest scisle powiazane z fizyka - to fakt i wlasnie dlatego okresla sie kurs wzgledem wiatru dzialajacego na jednostke bezposrednio (a w tym wypadku jest to wiatr pozorny i to jest jasne mi sie wydaje). To ze mozesz wyostrzyc mozna wytulmaczyc tym ze im ostrzej plyniesz tym masz nizsza predkosc, wiec wektor wiatru wlasnego sie automatycznie zmiejsza co powoduje wzrost kata pod jakim dziala wiatr pozorny, wiec na ickach bedziesz widzial taki sam kat dzialania wiatru jak wczesniej, ale predkosc bedzie mniejsza.

Niestety wygląda na to, że obaj jesteśmy bardzo uparci. Zapewne więc nie przekonam kolegi do swojego podejścia jak również przytoczone argumenty mnie nie przekonują. Dodam tylko, że próbując wdrożyć takie rozumowanie jak kolega przedstawia wychodzi mi jasno, że przy odpowiednio dużej prędkości kurs można określić mianem bajdewindu lub fordewindu - pozostałe kursy są w tym rozumowaniu zbędne. Myślę, że dalszą dyskusję należałoby prowadzić raczej osobiście niż przez forum.<br />
Na koniec dodam jeszcze słowo wyjaśnienia odnośnie poprzednich moich wypowiedzi. Kilka mocniejszych słów występujących w moich wypowiedziach było podyktowane sposobem w jaki niektórzy komentowali artykuł (niegrzecznie i bez podawania żadnych argumentów). Do kolegi "Zeg" nie miałem żadnych zastrzeżeń pomimo tego, że nie podzielam jego poglądów w tym temacie. Jedno jest pewne - kolega nie uważa, że można do czegoś dojść w żeglarstwie (również deskowym) bez znajomości teorii, a takie podejście jest jak najbardziej słuszne.<br />
Pozdrawiam
~Mariusz D | 10.11.2004

Nie chciałbym wywoływać kolejnej niepotrzebnej dyskusji, ale z drugiej strony nie moge pozostawic bez komentarza tego co tutaj przeczytałem. Przyznam, że jestem zdumiony tym co przeczytałem... Wiatr rzeczywisty ma dla teorii żeglowania znaczenie tylko wtedy, kiedy jednostka żaglowa stoi w miejscu lub dryfuje. Poza wszelkim sporem rację ma kolega Zeg, kursy jednostki płynacej ocania sie zawsze z pokładu tej jednostki wzgledem wiatru odczuwanego (a oczywiście odczuwamy na pokładzie wiatr pozorny). Wiatr rzeczywisty rozpatrywany jest w teorii żeglowania tylko w przypadku kiedy jednostka stoi w miejscu lub dryfuje. Nie jest to moja opinia w tej dyskusji - to jest fizyka..., a ścislej aerodynamika.
~Docent | 05.01.2005

Dyskusja nie była związana z rozstrzyganiem jaki wiatr odczuwamy na pokładzie jednostki pływającej czy też co tak naprawdę stanowi siłę napędową (co do tego wszyscy biorący udział w niej nie różnili się w poglądach), dotyczyła przyjętej konwencji określania kursów względem wiatru. To jest jak z prądem elektrycznym - kiedyś przyjęto że płynie od + do -, a w rzeczywistości nośniki niestety płyną odwrotnie.
~Mariusz D | 12.01.2005

Sądzę, że w przypadku prawa drogi możemy mówić tylko o wietrze rzeczywistym. W przeciwnym przypadku surfer z tyłu mógłby płynąc szybciej tym samym kursem "atakaować" tego z przodu co jest bez sensu. Poza tym prawo nie może zależeć od punktu widzenia uczestnika tylko musi być niezależne. Poza tym prawo drogi wymyślono dla jednostek żaglowych do których deski dołączyły niedawno i w zasadzie powinny się dostosować do obowiązujących reguł a przy mniejszych prędkościach rozbieżność wiatru pozornego od rzeczywistego nie jest taka wielka. Wiatr pozorny jest istotny dla ustawienia żagla i trymu jednostki, a w pływaniu na desce robi się to dużo bardziej intuicyjnie niż na żaglówce i w związku z tym rzadko pisze się o wietrze pozornym przy windsurfingu. Możliwości obserwacji wiatru pozornego oczywiście przez żeglarza są nieporównywalnie lepsze niż deskarza. Surfer natomiast w zasadzie głównie pamięta kierunek wiatru. Najczęściej pływa się i tak intuicyjnie korygując ustawienie kierując się doświadczeniem prędkością i siłami na pędniku i kadłubie obojętnie czy ma się świadomość pozorności wiatru. Tą dyskusję na temat wiatru pozornego uważam za bardzo akademicką w której autorzy niektórych wypowiedzi chcą pokazać przerobili lekcję do przodu w stosunku do tych dla których ten artykuł jest przeznaczony. A może zamocować wiatromierz na topie log przy finie tensometry w bomie i wyświetlacz z mikroprocesorem przy klamrze bomu, który by nam takie obliczenia przedstawiał najlepiej graficznie byśmy mogli w pełni świadomie żeglować wiatrem pozornym.
~Wojtek | 14.01.2005

Widze, ze nie jestem jedyna osoba, ktora woli okreslac kurs wzgledem wiatru rzeczywistego. Dodam jeszcze tylko, ze niniejszy temat poruszylem w swoim srodowisku zeglarsko-windsurfingowym, ktore skupia rowniez instruktorow zeglarstwa i okazalo sie, ze zdania na ten temat sa podzielone mniej wiecej po rowno. Jedyny argument jaki do mnie przemawia to fakt, ze jest latwiej okreslic kurs na podstawie wiatru pozornego - wystarczy popatrzec na icka. Niestety facet, ktory mnie uczyl zeglarstwa (niestety swietej pamieci) bil nas po rekach przy jakiejkolwiek probie zawiazania icka na wantach. Uwazal, ze zeglaz powinien "czuc" wiatr i moim zdaniem mial racje.<br />
Pozdrawiam
~Mariusz D | 19.01.2005

Sama nazwa kurs względem wiatru mówi sama za siebie. Trym jednostki pływającej jest zależny od wiatru pozornego. I w zasadzie to by zamykało sprawę. Na początku ucząc się i tak wiatr rzeczywisty jest podstawą. Później świadomość wiatru pozornego napędzającego jednostki jeżeli nawet nie jest znana teretycznie musi być praktycznie wyczuwana z nabywaniem doświadczenia. Natomiast kurs względem wiatru jako pojęcie teorwtyczne będzie jakie będzie. Sam przez wiele lat pływałem na różnego rodzaju jachtach z ickami wimplami lub bez. Sam żagiel jest czymś w rodaju icka. Może rzeczywiście warto zabrać początkującym taki wskaźnik po to żeby nauczyli się więcej patrzeć na inne sygnały. Prze słabycch i nierównych wiatrach na śródlądziu czsami icki kłamią jak najęte. A co zrobić przy wietrach gdie icki tylko wiszą a trzeba skutecznie wrócić do portu.
~Wojtek | 22.01.2005

Odnosnie kursow wzgledem wiatru nie bede sie juz rozpisywal, gdyz czesc ktora jest przekonana do moich pogladow taka pozostanie, czesc opozycyjna - tez sie nie zmieni. <br />
<br />
Zauwazylem jeszcze wypowiedz poruszajaca prawo drogi. Tam kurs ostry czy pelny nie ma znaczenia, gdyz w przepisach jest okreslone - jednostka zawietrzna ma pierwszenstwo. Okreslenie ostrzej plynacy jacht jest mitem i jest nie zawsze prawdziwe.<br />
<br />
I jedna i druga moja opinie moga potwierdzic wymienione wczesniej autorytety zeglarskie (a MIZ, nie jest wcale oznaka wszechwiedzy zeglarskiej; juz nie raz zaginalem na teori takich instruktorow, ktorzy mi przynawali potem racje, mowiac ze na swoich przyszlych wykladach beda korzystac z tych rzeczy)<br />
<br />
Pozdrawiam wszystkich, zainteresowanych dalsza dyskusja zapraszam na Wiatr i Woda

Fajne teoretyzowanie<br />
Zacznijcie bawic sie we freestyle na desce to nie bedziecie mieli takich problemów. Odkąd zacząlem robic volcano i spocka wszystkie jednostki omijają mnie szerokim łukiem :)(i nie przejmujcie sie we freestyl'u nie liczą sie umiejętnosci liczy sie psychika)
~Flat water taka jeszcze tego nie umiem:( | 19.04.2005

A co mają zrobić ci których wygibasy na desce nie kręcą ? Rozumiem i lubię pobawić się na falach, poskakać, ale wykręcanie dziwnych manewrów na gumowych kościach + dziwacze modyfikacje zwrotów<br />
jakoś mnie nie bawią.
~Pozdrawiam | 30.04.2005

no dobra to kto ma w koncu pierszenstwo na wodzie??<br />
to tam nie obowiazuje zasada prawej reki??<br />
a ktora strona to jest zawietrzna a ktora nawietrzna??
~zdezorientowany | 25.07.2005

przeczytalem te wasze klotnie i wiecie co - troche zrozumialem,tzn jestem laikiem i po przeczytaniu art.o wietrze pozornym i ....tym drugim,to malo rozumialem ale teraz to juz wiecej :-) . zaczynam kapowac !<br />
poprosze o wiecej
~laik totalny | 25.07.2005

Do Zdezorientowanego:Wiesz nie jestem pemna bo zrobiłam tylko połowe kursu,ale z tego co pamietam to Nawietrzna jest z tej strny, z której wiatr dmuch Ci w żagiel, a zawietrzna jest z drugiej strony żagla. Upewnij się jeszcze bo nie dam sobie ręki uciąć i w razie gdybym nie niala racji popraw mnie. pozdrawiam

witam wszystkich, chcialam powiedzieć,że namieszaliście mi nieźle w głowie!! już nie wiem co jest prawdą? wiem tylko, że próbowałam sie nauczyć pływać na desce i wcale nie jest to takie proste(może dla tego, że jestem kobietą.. :))w każdym razie uważam, ze teorje trzeba znać bo jak nie zna sie podstawowych pojęć to tylko się ludzie irytują jak nic nie rozumiesz!! bardzo bym chciała sie nauczyć i jestm uparta tylko nie chce sobie namieszać w głowie nieprawidłowymi informacjami!! pozdrawiam

Olewam teorie a pływam od 18 lat (na desce)moja zasada unikam konfrontacji i jestem zyczliwy na wodzie jak widzę maniaka, pomykająceg w ślizgu z dumą i pogardą unikam go tak samo widząc uczące się Panie i Panów ( w kaskach - ma to cel i polecam )złaże z kursu wody starczy dla wszystkich a dla Panów z KItami też im zlaże z drodi chociaż im deska bardzo przeszkadza.

koledzy od prawa drogi- podstawową zasadą jest zasada, iz pierszeństwo ma prawy hals, potem dopiero są inne m.on. kto zawietrzny, kto nawietrzny, kto ostrzejszy, kto doganiany
~szafa | 30.06.2007

thank's <a href="http://www.testking.com/CISSP.htm">cissp dumps</a> for sharing this post.<br />
~brian20 | 20.01.2010

thank's <a href="http://www.testking.com/70-291.htm">70-291 latest dumps</a> for sharing <a href="http://www.testking.com/70-270.htm">70-270 latest dumps</a> this post.<br />
<br />
~brian20 | 20.01.2010

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.