2010-02-14 13:52, ~Anna Nazar

Dlaczego właśnie windsurfing?


Moja przygoda z deską zaczęła się zupełnie nieoczekiwanie ostatniego
lata. Nie miałam specjalnie pomysłu na spędzenie wakacji, a leżenie
na plaży i obracanie się z boku na bok zależnie od tego, który bok
już się bardziej opalił, nie należy do moich ulubionych zajęć, jako
że zaliczam się raczej do osób aktywnych. Od dziecka miałam kontakt
ze sportem, lubię ruch, świeże powietrze, a wysiłek fizyczny jest
dla mnie doskonałą formą wypoczynku.

Wiele lat mieszkam nad morzem i zastanawiam się teraz: dlaczego nie spróbowałam wcześniej? Może dlatego, że wydawało mi się to zbyt trudne? A może dlatego, że zdecydowaną większość deskarzy stanowią mężczyĽni i bałam się wkroczyć w ten świat? Chyba tak.

Ale pewnego dnia wracając wieczorem autem bardzo zmęczona z plaży
po ogromnym wysiłku jakim jest przecież przebywanie cały dzień na
słońcu, stałam w ogromnym korku na wysokości Władysławowa i dzięki
Bogu! Zobaczyłam wtedy niezliczoną ilość mieniących się w słońcu
żagielków, które przemieszczały się błyskawicznie na wodzie. To było
to, czego chciałam.

Niezwłocznie następnego dnia udałam się do sklepu po piankę i
buty, telefonicznie umówiłam się na lekcje z instruktorem i pojechałam pływać!
A co się okazało ? Że to naprawdę jest proste! Że aż roi się od wypożyczalni sprzętu, wystarczy tylko pojechać, przebrać się w piankę i... ruszyć do wody. Byłam zaskoczona, że tak dużo osób uczy się pływać , co oczywiście cieszyło mnie gdyż nie byłam osamotniona w stawianiu pierwszych kroków. Obawiałam się też, że nie łapię się już w kategoriach wiekowych, w których można rozpocząć swą przygodę z windsurfingiem. Nic bardziej mylnego!

To jest absolutnie dla wszystkich bez względu na płeć i wiek.
Widziałam pływające rodziny. Mamy i tatusiów z dziećmi.

Zachęcam wszystkie panie, które czekają na pomostach na powrót swoich deskarzy, aby wskoczyły w pianki! Nie marnujcie okazji! Nie pozwólcie, aby ominęła Was taka frajda, jaką daje windsurfing.

Ten kto tego spróbował, wie doskonale o czym mówię, a Ci (Te) którzy (re) jeszcze nie próbowali (ły) - nie zwlekajcie i zacznijcie od najbliższego sezonu.

A czym jest dla mnie pływanie na desce ? Wszystkim!
Wodą, słońcem, wiatrem we włosach, zabawą, relaksem, radością.
Nie sądziłam nawet, że aż tak bardzo mnie to wciągnie i że można nie cieszyć się z bezwietrznej pogody. Z ustęsknieniem czekam na następny sezon, trzeba tylko przetrwać zimę.

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
Zadzwoń do mojej żony i powiedz jej to osobiście, z góry serdecznie dziękuję. 071-7813735

chętnie pogadam! :-) podam może mój e-mail : nazara@wp.pl
<br />
Zapraszam do korespondencji :-)

Jestem fanem Misiofej cioooooci ;-)
~Ringo | 09.07.2002

Gratuluję! Możesz zachęcić moją żonę? Jeśli możesz napisz coś proszę: iwoams@interia.pl

No no, u Was to rodzinne:))Najpierw Pani, teraz Misia...kto nastepny???Moze mama Misi???Tak dalej a Zatoka Pucka bedzie sie roic od Pan pod zaglami...
~Pavlosz | 13.07.2002

ja też tak zaczynałam
~Wiola | 15.11.2003

No ja też mam nadzieję że kiedyś naucze się pływać na desce, może jak spotkamy się w wakacje 2004.
~julia.M | 07.01.2004

Już parę lat noszę się z zamiarem zapisania się na kurs windsurfingu. Zawsze stało coś na przeszkodzie, a tak naprawdę to bałam się porażki, tego, że nie uda mi się nauczyć. Ostatnio w towarzystwie rozmawialiśmy o marzeniach i zdałam sobie sprawę, że co jak co, ale to pragnienie można spełnić. Przecież to takie proste. W tym roku podjęłam decyzję. Jadę do Jastarni. Mam nadzieję, że "wrócę z tarczą". Trzymajcie kciuki. Przyszła Mistrzyni
~KasiaM | 22.07.2004

Jak już pisałam, zdecydowałam się pojechać na kurs windsurfingu na Hel. Wszyscy moi znajomi pukali się po głowie, że w moim wieku... Było świetnie, nauczyłam się pływać i przekonałam się, że sprawia mi to wiele radości. Wiem jak będą wyglądały moje następne wakacje. Zatoka Pucka jest idealna na naukę- jest płytko, co pozwala zaoszczędzić energię przy wchodzeniu na deskę. (niestety początki to częste wpadanie). <br />
Kobietki! Jeżeli macie wątpliwości czy zacząć to wierzcie mi, jest odjazdowo. Omija Was "pewien cud". Na początek wystarczą odpowiednie buty, pianka i Wasza chęć.
~kasiaM | 15.09.2004

Windserfing stal sie calym moim zyciem, cokolwiek robie zawsze ma to jakies powiazanie z deska!To jest revelacja, Jestem samoukiem wiec nieuczylam sie plywac w zadnej szkolce,wypozyczylam tylko deche [ bo niestety nie mam JESZCZE swojej,a rodzice niechca mi kupic ;(]<br />
Wszyscy ci co sie wachaja czy sprobowac, to konczcie z tym mysleniem tak czy nie bo potem bedziecie zalowac ze tak dluge mysleliscie a dawno mogliscie juz plywac MOWIE WAM !! Ja zyje mysla do kolejnych wakacji =] ! pooozdrawiam
~Agata | 25.09.2004

a co sadzicie o windsurfingu dla nieslyszacych?? oni sa glusi i nic nie slysza w wodzie, ale chyba oni moga sie nauczyc plywac?? w koncu sa sprawni ale ich uszy....
~ktosiu | 25.07.2005

Ja jużspróbowałam i zakochałam sie w tym sporcie.NIe należe do osób aktywnych i sama byłam zaskoczona,że nie poddałam się na kursie i nie zraziłam porażkami.Maży mi się porządna szkoła i własny sprzęt. NO a potem to już tylko deska, ja i wiatr... Pozdrawiam Wszystkie Panie

po pobycie w Łebie nabrałam chęci do nauki windsurfingu. Jedyny problem jest taki, że mieszkam na śląsku ;), ale tak łatwo się nie poddam i napewno coś wymyślę. A jak nie - to przede mną przyszłe wakacje ;)
~Martyna | 21.08.2006

Heyka!ja pływam pierwszy sezon,sprzęt mam uzywany i jest ok.Nie moge przekonac mojej rodzinki i tu jest problem,bo kazdy weekend spędzam nad woda sama...bez męża.. pozdrawiam wszystkich poczatkujących i zaawansowanych...iwona. :)))

Ja w tym sezonie bede sie chcial nauczyc plywac na desce. Obecnie szaleje na nartach 2 sezon i tez jest to swietna zabawa. Mam 29 lat io dosyc pozno zaczynam te przygody ale mam synka 2 letniego i chce by on mial mozliwopsci ktorych ja nie mialem. musze sie szybko uczyc by wiedze przekazywac jemu :P
~Taki sobie czubek :P | 19.01.2008

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.