2006-11-27 09:39, ~Leszek Gadacz

14 – opór tarcia



Opory kadłuba

Dotychczas, omawiając zachowanie się kadłuba w wodzie, zajmowaliśmy się siłami, które w sposób pozytywny oddziałują na właściwości żeglugowe. Teraz zajmiemy się zjawiskami negatywnymi związanymi z przemieszczaniem się deski w środowisku wodnym.


Kadłub deski poruszający się w wodzie napotyka na znacznie większe opory niż ma to miejsce w przypadku części sprzętu opływanych przez powietrze. Woda jest ośrodkiem 820 razy gęstszym od powietrza i w związku z tym tworzy odpowiednio większe opory. Ich wzrost lub spadek bardziej znacząco decyduje o uzyskiwanej prędkości, niż zmiany wartości siły aerodynamicznej. Łatwo się o tym przekonać porównując prędkości uzyskiwane przez ślizgi lodowe, w przypadku których opór środowiska wodnego prawie nie występuje i łodzie żaglowe, podlegające jego działaniu. Przeciętne prędkości przy tej samej sile wiatru rzeczywistego i zbliżonej powierzchni ożaglowania wynoszą odpowiednio - około 100 km/h dla ślizgu lodowego i około 20 km/h dla łodzi żaglowej. Osiągi prędkościowe deski, ze względu na jej małą powierzchnię kadłuba w stosunku do wielkości ożaglowania, sytuują ją pomiędzy wyżej wymienionymi typami jednostek.


Wpływ oporów ruchu w środowisku wodnym można sprawdzić na „własnej skórze”. Pływając na szybkiej desce bezmieczowej po akwenie w którym spotykamy wodorosty, często zdarza się, że niewielka wiązka roślin wodnych zaczepi o nasz statecznik i będzie ciągnąć się za deską. Przy szybkiej żegludze w ślizgu momentalnie odczujemy, że pędnik działa na nasze ciało ze znacznie większą siłą a prędkość ruchu zdecydowanie zmniejsza się. Kilka niewielkich traw na stateczniku dobitnie przekonuje nas jak duże znaczenie ma opór środowiska wodnego na zachowanie deski.


Opory powstające na kadłubie w tracie ruchu postępowego w wodzie można podzielić na następujące:


Opór tarcia

Zjawiska związane z powstawaniem oporu tarcia na powierzchni zmoczonej kadłuba są analogiczne jak wcześniej opisane, powstające na pędniku, z tą różnicą, że zachodzą intensywniej. Zmusza nas to do utrzymywania możliwie największej gładkości części kadłuba zanurzonych w wodzie a także do doboru właściwych profili miecza i statecznika, które powinny zapobiegać oderwaniu się strug wody od tych elementów i powstawaniu zakłóconego przepływu. Dla zminimalizowania oporu tarcia gładkość kadłuba zanurzonego w wodzie musi być zachowana zarówno w skali mikro jak i makro-nierówności. Mikronierówności, takie jak grudki lakieru powstałe przy malowaniu, drobne jego zarysowania, odpryski - powodują turbulencje, zwiększające opór tarcia. Ich wpływ na wartość powstającego oporu uzależniony jest od usytuowania, gdyż grubość warstwy przyściennej rośnie w stronę rufy poruszającego się do przodu kadłuba. O ile niewielkie nierówności w części dziobowej będą wystawać ponad warstwę przyścienną i powodować zakłócenia przepływu, o tyle takie same przeszkody w części rufowej znajdą się w obrębie warstwy przyściennej gdzie woda nie porusza się względem kadłuba, lub porusza się bardzo wolno i nie będą one miały większego wpływu na opór tarcia.


Znacznie większy wpływ na ten opór mają różnego rodzaju wypukłości i wklęśnięcia części dennej. Powstają one najczęściej na skutek nierówności formy w której jest produkowany kadłub albo odkształceń przy wyciąganiu deski z formy, lub też na skutek nierównomiernego wypełnienia rdzenia, albo poprzez uszkodzenia mechaniczne. Zaburzenia powstające przy takich nierównościach w znacznym stopniu deformują przepływ, zakłócają jego płynność, powodują odrywanie strug, co zdecydowanie zwiększa opór tarcia.


Niebagatelną rolę w powiększaniu wartości oporu tarcia odgrywają płetwy miecza i statecznika, gdyż stanowią znaczny procent powierzchni zmoczonej kadłuba deski. Oprócz utrzymywania gładkości ich powierzchni, a szczególnie krawędzi natarcia, trzeba również pamiętać o doborze właściwych profili. Zasadniczy wpływ na wielkość oporu tarcia mają dwie cechy profilu, a mianowicie jego grubość i usytuowanie maksymalnej grubości (t) względem długości (l).


Powiększenie grubości profilu i przesunięcie jej maksimum w stronę krawędzi natarcia powoduje wzrost wartości oporu. Jak z tego wynika - dobierając statecznik do naszej deski (miecz, który pracuje w mniejszym zakresie prędkości i kursów względem wiatru jest już dobrany przez producenta) mamy do rozwiązania następującą sprzeczność: czy zastosować gruby profil z maksymalną grubością umieszczoną w jego przedniej części, który pozwoli uzyskać maksymalną wartość siły hydrodynamicznej bocznej ale równocześnie stawia duży opór, czy też użyć statecznika o cieńszym profilu i największej grubości przesuniętej do tyłu, nie powodującego dużego oporu ale równocześnie wywołującego mniejszą siłę hydrodynamiczną. Nasz wybór uzależniony jest od tego, czy zależy nam na żegludze ostro na wiatr z niedużą prędkością, w czym pomoże nam profil gruby (duża wartość siły hydrodynamicznej zapobiega dryfowi), czy też pragniemy żeglować szybko kursami wolnymi, co umożliwi nam profil cienki.



Kolejnym czynnikiem decydującym o wartości oporu tarcia jest wielkość powierzchni zmoczonej kadłuba. O ile użytkownik sprzętu ma duży wpływ na dobór płetw i utrzymanie gładkości kadłuba, to powierzchnia zmoczona zależy przede wszystkim od konstruktora. Generalnie - im deska szersza i dłuższa, tym będzie wytwarzała większy opór tarcia, czyli prędkość maksymalna, jaką może osiągnąć będzie mniejsza.


Wielkość powierzchni zmoczonej zależy nie tylko od gabarytów kadłuba, ale również od ukształtowania dna. Najmniejszy opór tarcia, w stosunku do objętości zanurzonego kadłuba wytwarza kadłub okrągłodenny (posiada on najmniejszy stosunek powierzchni zmoczonej do objętości zanurzonej części). Tego typu rozwiązanie było stosowane w dawnych deskach regatowych „II Division”





Następnym kształtem pod względem wielkości wytwarzanego oporu tarcia jest kadłub płaskodenny, stosowany najczęściej w szybkich deskach slalomowych żeglujących w silnych warunkach wietrznych.








Im bardziej „skomplikowane” dno (concaves w deskach słabowiatrowych, tunele w freestylowych) tym powierzchnia zmoczona większa w stosunku do objętości zanurzonej części kadłuba, a co za tym idzie większy opór tarcia, ograniczający możliwości prędkościowe sprzętu.




Zgodnie z tym, co przeczytaliśmy powyżej, można by sądzić, że wszystkie deski powinny być okrągłodenne, aby pływać możliwie szybko. Niestety, opór tarcia nie jest jedynym powstającym w środowisku wodnym i działającym na nasz kadłub. Dlatego też projektanci sprzętu mają bardziej skomplikowane zadanie, gdyż rozwiązania konstrukcyjne, które zmniejszają wartość jednego rodzaju oporu, najczęściej zwiększają inny. Dlatego też najpierw omówimy poszczególne rodzaje oporów, a następnie przeanalizujemy jakie kształty kadłuba są najbardziej odpowiednie do danej prędkości żeglugi.

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
Kolejna fajna porcja ciekawostek
~Morgon | 27.11.2006

Znów sie nie zgadzam i to na MAXA.<br />
- Co do gładkości powieżchni to nie prawda że im gładsza (świecąca) tym mniejszy opór - zresztą nikt desek nie robi idealnie świecących. Wynika to z faktu że przy idealnej powieżchni przepływ w warstwie przylegającej jest laminarny i nie odrywa się od powierzchni więc kolejne warstwy wody "trą" o siebie zużywając energię. A nam chodzi o to żeby warsta pierwsza lekko sie sturbulizowała w skali mikro i oderwała od dna deski. Takie mini sturbulizowanie strugi stosuje się np. w samolotach (mają one takie kilku centymetrowe pręciki wystające na krawędzi skrzydła).<br />
A co do statecznika to po pierwsze nie prawdą jest ze opór jest mniejszy gdy najgrubszy punkt jest w srodku przekroju statecznika a nie przy krawędzi natarcia (chyba nie wiesz jak wygląda kropla wody spadającej swobodnie która przyjmuje kształt opływowy albo nigdy nie zastanawiałeś się czemu ryby wyglądają jak wyglądają.<br />
Po drugie grubość statecznika nie ma wpływu na siłe którą wytwarza (nie ma tu mowy o sile Bernoulliego ponieważ statecznik jest symetryczny).Wpływ ma natomiast jego powieżchnia i długość. Teoretycznie cieńkie stateczniki są lepsze ale są wiotkie więc po pierwsze się złamią a po drugie zwiekszą opór wpadając w wibracje.<br />
~Czubi | 28.11.2006

Czubi może skończyłeś studia techniczne ale powieRZchnia pisze się tak jak się pisze ;)
~Morgon | 28.11.2006

techniczne -:)<br />
~czubi | 29.11.2006

Opór tarcia nie zależy od gładkości tak jak napisał kolega tylko od liczby reinoldsa, powierzchni zwilżonej, prędkości, gęstości wody, lepkości. <br />
Kolega który to pisze troszkę mógł by poczytać więcej na ten temat. Mogę podesłać materiały.<br />
~Bartosz | 08.12.2006

Bartoszu - please opór zalęży od gładkości (chropowatości) powierzchni - pytanie było tylko jak zależy. <br />
<br />
Prawo Reynoldsa (inaczej zwane prawem hydromechanicznego podobieństwa) mówi, że współczynnik oporu zależy od liczby Reynoldsa i od względnej chropowatości. <br />
Doczytaj materiały przed wysłaniem-:) <br />
Pozdr
~Czubi | 12.12.2006

Czubi: Nigdzie nie piszę, że deska ma być świecąca, lecz wymieniam, jakie rodzaje nierówności zwiększają opór tarcia. Ta wiedza do żeglugi rekreacyjnej, pod kątem której przygotowałem ten cykl zupełnie wystarcza. Natomiast zawodnicy doskonale orientują się, jaką gradacją papieru wodnego trzeba przetrzeć płetewki by uzyskać najlepsze rezultaty. Tak samo wiedzą z przepisów regatowych, że zabronione jest stosowanie polimerów zmniejszających opór tarcia. Jednak te wiadomości nie są specjalnie potrzebne ludziom, którzy lubią popływać na desce dla swojej przyjemności. Odnośnie przepływu laminarnego i turbulentnego, akurat wszystko jest na odwrót w stosunku do tego, co przedstawiasz. Przepływ laminarny stwarza mniejszy opór tarcia, gdyż grubość warstwy przyściennej jest mniejsza a przepływ cząsteczek bardziej uporządkowany (po prostu ciągniesz z sobą mniej ośrodka, w jakim się przemieszczasz), czyli tarcie jest mniejsze. Niestety, nie da się takiego opływu utrzymać na dłuższym odcinku i zamienia się on w turbulentny a dalej na oderwany. Przepływ turbulentny natomiast, co prawda wywołuje większy opór tarcia, natomiast zapobiega oderwaniu strug od opływanej powierzchni i dlatego są stosowane turbulizatory na skrzydłach samolotów (by mogły one pracować pod większym kątem natarcia bez utraty siły nośnej po oderwaniu przepływu) – czyli zupełnie odwrotnie niż napisałeś – nie powoduje on oderwania strugi lecz jej przyklejenie, pozwalające dłużej utrzymać nieoderwany przepływ po przejściu za punkt największej grubości profilu. <br />
Odnośnie statecznika, to ani ryba ani kropla wody nie poruszają się pod kątem (natarcia) do strugi jaka je opływa, a ich celem nie jest wytworzenie hydronimicznej siły bocznej.<br />
Co do grubości płetwy, od której jest zależny jej profil i tego, że nie wytwarza ona hydrodynamicznej siły bocznej (bo to chyba miałeś na myśli pisząc o sile Bernouliego), to skontaktuj się z gostkami, którzy wydają grube miliony dolców prowadząc badania nad profilami płetw np. do regat o Puchar Ameryki. Myślę, że odpalą Ci część kasy, którą wydają na niepotrzebne nikomu badania, bo nie wiedzą o tym, że przecież zamiast wyprofilowanej płetwy balastowej i sterowej mogą zastosować płaską płytę np. tytanową, która da takie same rezultaty. Sam też możesz sporo zaoszczędzić stosując w swojej desce kawałek blachy z nierdzewki o grubości 5 mm, która na pewno nie będzie się wyginała i wibrowała pod kadłubem, będąc przy tym o połowę cieńszą od statecznika, a jej ciężar jest zbliżony do płetwy z G-10. Uważaj tylko, by o tym pomyśle nie dowiedziały się firmy produkujące stateczniki, gdyż perspektywa utraty dość pokaźnych dochodów może je zmusić do podjęcia wobec Ciebie dość radykalnych kroków. A tak na poważnie, to wartość liczby Reynoldsa pozwala określić kiedy wystąpi dany rodzaj przepływu i jaki wytworzy opór.<br />
<br />
Bartosz: Tak jak napisałem we wstępie do tego cyklu, staram się przedstawić teorię żeglowania głównie na podstawie przykładów praktycznych. Dlatego też zaproponuję Ci rozwiązanie praktyczne: Jeśli jesteś przekonany że opór tarcia nie zależy od gładkości powierzchni i posiadasz materiały na ten temat, to podeślij je do ministra transportu. Po co rokrocznie przeznacza środki na odśnieżanie ulic, jeżeli tarcie podczas hamowania na gładkiej powierzchni (lód) i szorstkiej (asfalt) jest takie samo. Tylko nie licz, że Ci coś wypłacą z oszczędności, bo im zawsze brakuje kasy.<br />
~Leszek | 18.12.2006

Bartoszu drogi. - Cieszę się, że Leszek Ci wytłumaczył z tym oporem BUHAHAHA. <br />
Cieżko mi się z toba sprzeczać bo za dużo musiałbym Ci wytłumaczyć ale mam wrażenie, że podstawy które masz plus dobry kurs hydromechanika i będziemy mieli o czym w bezwietrzne dni pogadać. - Przy piwku
~Czubi | 19.12.2006

a może małe spotkanie u hydromechaników na basenie modelowym ?
~Bartosz | 20.12.2006

Czubi:<br />
Co masz na myśli mówiąc o względnej chropowatości w powiazaniu z liczbą reynoldsa ?
~Bartosz | 20.12.2006

Powtarzam<br />
Prawo Reynoldsa (inaczej zwane prawem hydromechanicznego podobieństwa) mówi, że współczynnik oporu zależy od liczby Reynoldsa i od względnej chropowatości. <br />
Prawo Reynoldsa i liczba Reynoldsa to dwie różne rzeczy. <br />
Względna chropowatość natomiast to np. dla przekroju kołowego rurki równa się s/R gdzie s jest srednią wysokością wybojów a R srednim promieniem rurki. Dla płaskich powierzchni obliczenie oporu związane z 'wybojami' jest troszkę bardziej zakręcone ale nie zmienia to faktu że istnieje. Powierzchnia zwilżona, przepływ laminarny czy turbulentny (tu kłania się liczba Reynoldsa), gęstość i lepkość osrodka też wpływa - jest to oczywiste.<br />
Aaa ja zajmuję się w pracy przepływami.
~Czubi | 21.12.2006

możesz zdradzić gdzie się zajmujesz tymi przepłwami ?
~bartosz | 21.12.2006

AGH w Krakowie
~dr in | 21.12.2006

Czyli głównie przepływy w rurociągach, turbinach itd ?
~bartosz | 21.12.2006

Zajmuję się drganiami i wibroizolacją ale prowadzę też zajęcia z dynamiki układów hydraulicznych a przy okazji troszkę się tym interesuję -:).<br />
Tak opropos siły Bernoulliego to występuje w wielu codziennych przypadkach ( gol z rożnego, zasłona która chce się przykleić do ciała pod prysznicem (woda powoduje wir powietrza więc ciśnienie spada - dużo osób myśli, że chodzi o ciepłą wodę i cug pary w górę ale przy zimnej też się przyklei, przy wszelkiego rodzaju naczyniach połączych, samochód przy dużych prędkościach chce się oderwać) ale jak na ironię w samolotach jest to tylko jedna ze składowych a w żaglu i stateczniku nie bardzo działa nie mówiąc już o artykule 12 gdzie przypisuje się jej wypór deski w ślizgu. W tym przypadku występuje brak ciągłaści strugi na kierunku pionowym gdzie niby ma działać zaczarowany Bernoulli. <br />
Pozdr
~Czubi | 22.12.2006

W 12 jest jeszcze pare innych błędów niestety.<br />
Ja zajmuje się projektowaniem, badaniem i budową kadłubów. <br />
Deske też mieliśmy w basenie modelowym ( w skali ) a plany sa na badania 1:1 w oho dla kadry.
~bartosz | 23.12.2006

fajnie a gdzie?
~czubi | 25.12.2006

ja mam tylko jedno pytanie. oczywiscie nie mam pojecia o co sie panowie kloca bo sie na tym nie znam na razie.... ale zaciekawil mnie kawalek mwiacy o polimerach zmniejszajacych tarcie... z tego co wiem nie ma w przepisach ani slowa o czyms takim. moze mi ktos wytlumaczyc o co chodzi, jak to dziala i czy da sie to zastosowac w windsurfingu?
~Leszek | 22.01.2007

aha i jescze jedno - nie uzywa sie plaskich den w szybkich slalomowkach... plaskie dno ma rufa formuly. umozliwia to szybsze wejscie w slizg jednak w przypadku slalomowek utrudnia kontrole deski i powoduje ze deska 'odlatuje' szczegolnie przy odrobinie fali

Panowie powiedzcie mi tak na chłopski rozum jeżeli mam kadłub pokryty żelkotem (jacht rozwijający prędkości góra 7,5 węzła, nie ślizgowy) to lepiej go wypastować (jeśli tak to czym), czy poprzestać na dokładnym umyciu?
~barbital | 06.09.2009

Si elle s’est réalisé dans sa forme la plus achevée à la fin de ce XXe siècle, la lutte contre l’impunité <a href="http://www.testking.com/83-640.htm">83-640</a> trouve cependant ses fondements dans l’histoire plus ancienne. En effet, les premiers éléments archéologiques de la création d’une justice pénale internationale se manifestent dès le XVe siècle, lorsqu’en 1474, pour la première fois, une Cour internationale ad hoc se réunit pour juger ce qui serait aujourd’hui considéré comme des crimes de guerre et des crimes contre l’humanité : 27 juges provenant d’Allemagne, de Suisse et d’Autriche furent alors appelés à condamner le seigneur Peter Von Hagenbach pour exactions, homicides et pillage. Cependant, il faudra attendre la seconde moitié du XIXe siècle, et les atrocités des guerres franco-prussiennes, pour voir l’émergence des premières propositions explicites. Dès lors les projets se succèdent, sans suite. A la fin de <a href="http://www.testking.com/F50-521.htm">F50-521</a> la 1ere Guerre Mondiale des efforts sont déployés pour la mise en place de tribunaux spéciaux, en vain. De même, le Traité de Sèvres de 1920 visant prioritairement la poursuite des auteurs du génocide arménien n’a jamais connu d’application, en raison de l’opposition des Etats-Unis. Manque de soutien des Etats, enjeux de réconciliation nationale, impunité indiscutable des vainqueurs sont autant de raisons qui mirent un frein au souci de mise en application de la justice. Ce n’est que le choc terrible provoqué par les crimes abominables de la seconde Guerre Mondiale, et particulièrement de la Shoa, qui ont enfin posé la nécessité absolue d’une justice internationale. Les tribunaux de Nuremberg et de Tokyo deviennent les premiers antécédents effectifs de ce qui sera la CPI. Il est important de rappeler, dans ce cadre, que c’est un des anciens juges <a href="http://www.testking.com/N10-004.htm">N10-004</a> français de tribunal de Nuremberg, Henri Donnedieu de Vabres, qui pour la première fois, propose aux Nations-Unis la création d’une cour Pénale Internationale permanente. Ainsi, dès le 21 novembre 1947
~brian700 | 30.01.2010

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.