Testy

Windsurfingowy zegarek Coros Apex Pro

Co jest najbardziej przełomowym momentem podczas nauki windsurfingu? Pytanie wydaje się być retorycznym, to moment kiedy deska przyśpiesza  od 10km/h do minimum 20km/h –  czyli pierwszy ślizg! Czy stając po raz pierwszy na desce szkoleniowej zostałem windsurferem? Teoretycznie tak, ale  z perspektywy czasu czuję, że  stało się to dopiero kiedy osiągnąłem ślizgową prędkość. Emocje jakie towarzyszą pierwszemu odpaleniu są niepowtarzalne i nawet bez pomiarów, to się po prostu czuje i  wie :). Ten poziom wiedzy dla wielu surferów  jest absolutnie wystarczający, dla pozostałych sprawdzanie osiąganych prędkości stało się integralnym elementem pływania. Dla tej grupy przedstawiam moją opinię po przetestowaniu zegarka Coros Apex Pro

Od założenia Corosa na nadgarstek, do pierwszej sesji windsurfingowej minęło 2 tygodnie i przez ten czas zdążyłem o nim zwyczajnie zapomnieć. Pozwoliły na to jego kompaktowe wymiary: średnica 47mm, waga 59g oraz bateria, dzięki której możliwe jest użytkowania do 30 dni w trybie zegarka i do 40h w pełnej wydajności GPS.  Nie ściągałem go na noc, pasował do t- T-shirtu mieścił się pod mankietem koszuli. Tytanowa koperta, aluminiowy bezel, szafirowe nierysujące się szkło, to wyróżnia go od nierzadko plastikowej konkurencji. Z punktu widzenia windsurfera najważniejszym wyróżnikiem jest jednak wbudowana aplikacja speedsurfing. Każdy multisportowy zegarek gps pokazuje nam aktualną prędkość, przebyty dystans, jednak aby odczytać parametry kluczowe dla speedsurfingu, musimy plik z danymi zgrać na komputer, następnie otworzyć go w dedykowanym programie, ewentualnie wczytać on line na stornie Ka72.

Te kluczowe parametry, które porównują między sobą windsurferzy to:

V2s max. – najwyższa prędkość zmierzona przez 2 sekundy

5x10s max – średnia z 5 najszybszych 10-sekundowych odcinków – na jednym halsie jeden pomiar.

Alfa500 – średnia prędkość z przepłyniętych 250m zwrot i 250m, początek i koniec pomiaru nie może być oddalony od siebie o więcej niż 50m. 

W aplikacji Speedsurfing na zegarku Coros Apex Pro, mamy podgląd na żywo każdego z powyższych parametrów, co więcej, możemy sprawdzić średnią prędkość każdego z pięciu 10 sekundowych odcinków, a oprócz najszybszej Alfy500 także, tą z ostatniego biegu. 

Wyświetlanie parametrów możemy dowolnie skonfigurować na 5 ekranach, które zmieniamy pokrętłem (przetestowałem, da się to zrobić na halsie). Każdy ekran wyświetla jednocześnie od 1 do 5 parametrów. Jeśli tylko poprawimy nasz max w którejkolwiek kategorii, Coros poinformuje nas o tym dźwiękiem i wibracją. Nigdy nie sądziłem, że wibracja zegarka może wywołać taki uśmiech. To właśnie jest w corosie najfajniejsze. Zdarzały mi się sesje, w których wyszło kilka szybkich rufek, a potem w domu okazywało się, że alfy brak, bo zapewne „zjechałem” za bardzo z wiatrem. Mając Corosa walczę z tematem do bólu i mogę na bieżąco korygować manewry. 

Ściganie się  deska w deskę jest zdecydowanie najlepsze, ale kiedy akurat nie ma partnera obok to właśnie Coros stanie się waszym  windsurfingowym partnerem, który będzie mobilizował do poprawiania wyników i spowoduje że będziecie latać do nocy starając się poprawić swoje aktualne rekordy.

Tekst i zdjęcia: Paweł Musiał, Paweł@luxsurf.pl

Dodaj komentarz

Zamieść komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top