2010-02-13 20:26, ~Leszek Gadacz

Przechłodzenie



Zagrożenia zdrowia związane z uprawianiem windsurfingu (cz. IV)


Uprawianie żeglarstwa deskowego w naszej strefie klimatycznej wymaga stosowania właściwej izolacji termicznej zapobiegającej wychładzaniu organizmu. Zarówno temperatura wody jak i powietrza, szczególnie na początku i na końcu sezonu nie stwarzają właściwego komfortu termicznego dla organizmu człowieka. Żeglarz deskowy wykonując w trakcie pływania pracę wymagającą dużego wydatku energetycznego oraz wystawiony na działanie wiatru powodującego odparowywanie wody z powierzchni ciała jest szczególnie narażony na przechłodzenie. Jest to zjawisko groĽne dla zdrowia i życia gdyż najczęściej jego symptomy są niedostrzegane lub bagatelizowane przez pływających.

Możemy wyróżnić następujące fazy przechłodzenia:

Przechłodzenie płytkie: W tej fazie mechanizmy termoregulacji powodują słabsze ukrwienie powłok skórnych oraz kończyn. Objawia się ono kolejno: blednięciem skóry, powstaniem tzw. „gęsiej skórki” sinieniem warg i skóry pod paznokciami, wystąpieniem dreszczy, drętwieniem kończyn spowodowanym niedokrwieniem. W przypadku wystąpienia ostatniego z wymienionych objawów powinniśmy zakończyć pływanie, gdyż dalszy kontakt organizmu z zimnym środowiskiem może prowadzić do zagrożenia dla zdrowia. Podczas pływania w ubiorze piankowym, w warunkach wymagających dużego wysiłku fizycznego niejednokrotnie nie występują oznaki przechłodzenia płytkiego. Żeglarz nie odczuwa dyskomfortu termicznego izolowany pianką i ogrzewany ciepłem powstającym w wyniku intensywnej pracy mięśni. Jednak rezerwy energetyczne organizmu szczególnie przy dużym wysiłku przez cały czas systematycznie wyczerpują się i można, nie odczuwając wcześniejszych symptomów dojść do drugiej fazy przechłodzenia.

Przechłodzenie umiarkowane: Zmniejszenie temperatury ciała poniżej 35º C prowadzi do niedokrwienia i niedotlenienia mózgu, skutkiem czego daje się odczuć zmęczenie, senność, zobojętnienie na bodĽce zewnętrzne, następują zaburzenia świadomości i orientacji a czasami zachowanie nieadekwatne do sytuacji np. niekontrolowany śmiech lub płacz. W tej fazie często konieczne jest udzielenie pływającemu pomocy z zewnątrz. Gdy dostrzeżemy na akwenie osobę zachowującą się w ten sposób, lub taką z którą trudno nawiązać kontakt słowny, musimy ją jak najszybciej dostarczyć do brzegu, lub zapewnić mu asekurację do chwili udzielenia pomocy, nim dojdzie do kolejnej fazy przechłodzenia, która jest już bardzo groĽna dla życia.

Przechłodzenie głębokie: Dalszy spadek temperatury ciała prowadzi do utraty świadomości. Przepływ krwi wywoływany słabą i nierównomierną pracą układu krwionośnego pozwala jedynie na zasilanie organów najbardziej niezbędnych dla utrzymania życia. W przypadku gdy taki stan przedłuża się i temperatura ciała spada do 22º - 27ºC dochodzi do śmierci biologicznej.

Długość trwania poszczególnych faz przechłodzenia jest uzależniona od wielu czynników takich jak temperatura wody i powietrza, siła wiatru, rodzaj stosowanego ubioru, a przede wszystkim zależy od indywidualnej adaptacji danej osoby do przebywania w niskich temperaturach. Rozrzut tej ostatniej cechy jest tak duży, że nawet w przybliżeniu nie można podać jak długo przy danej temperaturze można żeglować.

Sposób postępowania z osobą przechłodzoną: Po wydobyciu osoby przechłodzonej z wody kontrolujemy jej stan ogólny (oddech, tętno, reakcje na bodĽce). W zależności od zaawansowania przechłodzenia podejmujemy akcję ratowniczą. Należy liczyć się z tym, że stan poszkodowanego, mimo odizolowania go od działania czynnika powodującego wychłodzenie może przez okres około 15 minut podlegać dalszemu pogorszeniu związanemu z działaniem mechanizmów hipotermicznych. W przypadku zatrzymania krążenia i / lub oddechu akcję reanimacyjną przeprowadzamy znacznie wolniej niż w innych wypadkach, gdyż zapotrzebowanie organizmu w stanie hipotermii na tlen jest o połowę niższe. Należy pamiętać, że w stanie przechodzenia głębokiego jakikolwiek wysiłek ze strony osoby poszkodowanej może doprowadzić do utraty resztek ciepła. W trakcie przemieszczania poszkodowanego musimy zachować maksymalną ostrożność i starać się jak najmniej narażać go na działanie bodĽców zewnętrznych. Podstawowym zadaniem ratownika jest dostarczenie ratowanemu właściwej ilości ciepła. Najlepszym sposobem jest polewanie ciała letnią wodą bez zdejmowania mokrej odzieży. Gdy ratowany ubrany jest w piankę, wlewamy wodę do kombinezonu. Stopniowo podwyższamy temperaturę wody, uważając jednak by różnice temperatur między kolejnymi porcjami nie były za duże, gdyż zbyt ciepła woda może spowodować ból i doprowadzić do wtórnej zapaści. Po odzyskaniu przez ratowanego świadomości, lub w przypadku gdy jej nie stracił, należy podawać mu małymi porcjami ciepły dobrze osłodzony płyn. Można do niego dodać niewielką ilość alkoholu. W dalszym postępowaniu staramy się ustabilizować temperaturę ciała chorego, gdyż jego organizm nie jest jeszcze w stanie wyprodukować wystarczającej ilości ciepła. W tym celu dokładnie go okrywamy, najlepiej tkaniną izolującą termicznie i wkładamy pod nią np. butelki z ciepłą wodą. W przypadku gdy nie mamy możliwości dostarczenia ciepłej wody, ogrzewamy przechłodzonego ciepłem własnego ciała. Kiedy jego stan będzie stabilny możemy zacząć podawać mu małymi porcjami wysokoklaoryczne pożywienie (np. cukier, czekoladę). Po przeprowadzeniu akcji ratunkowej należy poszkodowanego bezwzględnie przekazać pod opiekę lekarską, gdyż w wyniku przechłodzenia często dochodzi do wystąpienia różnego rodzaju schorzeń wtórnych, na przykład infekcje dróg oddechowych, układu moczowego, ucha wewnętrznego jak również zaburzeń w funkcjonowaniu układu krążenia.

Najprostszym sposobem uniknięcia opisanych wyżej zagrożeń jest poprawny dobór ubioru do panujących warunków atmosferycznych oraz odpowiednio wczesne spłynięcie do brzegu gdy dostrzeżemy u siebie symptomy przechłodzenia. Warto wiedzieć, że dobierając ubiór do warunków w jakich będziemy pływać nie można przesadzić też w drugą stronę, to znaczy ubrać się za ciepło. gdyż może to również stwarzać dla nas zagrożenia, z którymi zapoznamy się w następnych odcinkach tego cyklu.


Podobne artykuły:

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz
mnie przechlodzilo na Sylcie w zeszlym roku.. <br />
musze kupic taki plaszczyk z pianki bo w tym roku tez jade na waveik:) kto wie gdzie taki dostac?<br />
A i by the way - na Sylcie (wyspa niemiecka na M.Polnocnym) od 19.09 - 28.09. jest PWA Wave (man i woman) i Formula (man).. polecam:)<br />
~aloha:) | 13.09.2003

wszystkie informacje na temat eventu na stronie www.pwaworldtour.com
~aloha:) | 13.09.2003

wszystkie informacje na temat eventu na stronie www.pwaworldtour.com
~aloha:) | 13.09.2003

Bardzo ciekawy artykul. Mam jednak dwie powazne watpliwosci co do slusznosci: 1) polewania delikwenta letnia woda czy wlewania jej do pianki. Pozniej stopniowe podnoszenie temperatury tej wody 2) podawanie we wczesnym etapie chocby minimalnej dawki alkoholu<br />
<br />
Zaczne od alkoholu - reakcja poszkodowanego nawet na minimalna dawke podana w tej fazie moze byc b.rozna. Nie ryzykowalbym w zadnym wypadku. Glowny fizyczny efekt to rozrzeszenie naczyn krwionosnych i resztki ciepla ktory gosciu dusi w sobie moga bezpowrotnie odleciec wraz z checia do zycia. Z tych samych powodow nie stosuje sie tez intensywnych masazy ciala bo zamiast rozgrzac mozemy dobic. Ciepla herbata, oslodzona (cukier - prosta przyswajalna postac energii wystarcza w zupelnosci).<br />
<br />
Odnosnie polewania letnia woda i stopniowego zwiekszania jej temperatury. Hmmm. Woda odprowadza cieplo kilka razy szybciej niz powietrze (dlatego tez np zeglarzom po wywrotce nie zaleca sie jezeli tylko mozliwe przebywania w wodzie tylko dryfowania na powietrzu. Moja powazna watpliwosc bierze sie z tego czy nie wywolamy efektu przeciwnego i nie zabierzemy resztek ciepla. Poza tym problem zorganizowania letniej wody a pozniej stopniowe zwiekszanie jej temperatury moze sie okazac przeszkoda dla ratownikow. Sam mialem "przyjemnosc" reanimowac kilku topielcow i suche ubranie, spiwor, ogrzewanie cieplem wlasnego ciala lub usluznej kolezanki, dawalo pozadane efekty<br />
<br />
to takie moje trzy grosze a raczej wstep do dyskusji<br />
pozdrawiam <br />
~staszek kwiecinski (fantom) | 24.09.2003

ta... ale jak wsadzisz go juz do naprawde cieplej wody (cieplejszej niz on sam), to taki kieliszeczek przyspieszy ci przyswajanie tej temperaturki. tylko ze taka ciepla wode to uzyskasz juz w domu, w wannie. I wtedy ten lielich juz nie zaszkodzi, a tylko "zminimalizuje traume psychiczna" ;) A do tego czasu, to jasne ze nie dawac
~boruta | 15.10.2003

przechłodzonemu nie należy podawać alkoholu, bo i tak nie doceni on jego bukietu
~ratownik | 06.06.2004

Katalog sprzętu

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.