Krzysiek 2019-07-07 22:17, Krzysiek

Unifiber Elevate iWindsurf 280




Gdy w ubiegłym roku testowaliśmy pierwszą pompowaną deskę do windsurfingu firmy Unifiber, mieliśmy do niej jedną główną uwagę - szkoda, że nie została wyposażona w strzemiona. Po paru miesiącach ucieszyła nas wiadomość o planach Unifibera, szykującego się do wypuszczenia na rynek kolejnego modelu, tym razem z footstrapami. Jak się niebawem okazało, nie była to po prostu ta sama wersja deski z dołożonymi strzemionami, ale nowy model, ze zmienionym kształtem kadłuba.



Parametry Unifiber Elevate iWindsurf 280:
  • Długość: 280 cm
  • Szerokość: 85 cm
  • Pojemność: 275 litrów
  • Grubość: 15 cm
  • Waga: 10.9 kg
  • Maksymalne ciśnienie: 20 psi
W porównaniu do testowanego wcześniej modelu Experience 280, nowy Elevate ma węższy i ostrzej zakończony dziób oraz szerszą, ściętą rufę. Ze środkowej części dna zniknął opcjonalnie dokręcany mieczyk, a na rufie, zamiast pojedynczego, pojawiły się dwa stateczniki. Od strony pokładu znajduje się duży piankowy dywanik, otwór do wkręcenia palety, cztery na stałe zamontowane strzemiona oraz zawór powietrza.



Wykorzystanie dwóch stateczników (zamiast jednego) ma służyć zwiększeniu efektywnej powierzchni finów, bez powiększania długości płetwy, co wiązałoby się z potrzebą wyposażenia deski w mocniejszą skrzynkę statecznikową. Podobnie do modelu Experience 280, tu również zastosowano na dnie ostro zakończony rant z PVC, biegnący przez całą krawędź tylnej połowy kadłuba. To dzięki niemu „dmuchana” deska potrafi wejść w prawdziwy ślizg. Unifiber Elevate 280 wykonany jest w nowej technologii Fusion, polegającej na łączeniu warstw za pomocą obróbki termicznej, z minimalnym użyciem kleju. W efekcie deska jest lżejsza, bardziej wytrzymała i staranniej wykonana. Oprócz deski w komplecie znajduje się też pompka, wygodny w użyciu i bardzo dobrze uszyty plecak oraz zestaw naprawczy. Całość w sklepie Easy-surfshop.pl kosztuje niecałe 3000 zł.

Wrażenia na wodzie



Unifibera Elevate 280 przetestowaliśmy z trzema rozmiarami żagli: 5.3, 6.2 i 7.5 m. Zdecydowanie lepiej deska zachowywała się z większymi pędnikami. Choć z 5.3 dało się pływać w ślizgu, jednak czuć było pewne niedopasowanie trymu. Z 7.5 nastąpiła wyraźna poprawa, ale dopiero z żaglem w okolicy 6.5 m wszystko zgrało się jak należy.

Szeroki kadłub i ogromna pojemność powodują, że deska jest super stabilna. Łapanie równowagi, wyciąganie pędnika za fał startowy czy ustawienie się do ślizgu jest na Elevate bajecznie proste. Deska błyskawicznie przyspiesza i łatwo wchodzi w ślizg, wybaczając wiele błędów swojego pilota. Przed pierwszym włożeniem stóp w strzemiona warto trochę rozciągnąć footstrapy, gdyż świeżo po wyjęciu z plecaka były dość mocno przyklapnięte do pokładu. O jakimś bardzo komfortowym profilu nie ma tutaj mowy, ale po paru ślizgach używanie strzemion nie sprawia problemu.



Pozycja strzemion została dobrana głównie pod kątem początkujących windsurferów, by maksymalnie ułatwić naukę pierwszych ślizgów. I faktycznie spełnia swoje zadanie. Nie stanowiło problemu, aby najpierw wpiąć się w trapez, wejść w strzemiona i dopiero w takiej pozycji przyspieszyć do prędkości ślizgowej. Na płaskiej wodzie i przy wietrze około 4 bft działało to doskonale. W takich warunkach Unifiber Elevate okazał się znakomitą deską do szlifowania podstaw ślizgowej techniki, w czym zupełnie nie przeszkadzała pompowana konstrukcja. Deska wręcz zaskakiwała sztywnością i solidnością kadłuba. Dużym plusem takiej pompowanej deski jest jej olbrzymia wytrzymałość na uderzenia masztem. Wykonując klasyczne katapulty, co przy nauce ślizgu w strzemionach może zdarzyć się każdemu, raczej nie zrobimy desce krzywdy.



W optymalnych warunkach Elevate oferował ślizg bardzo zbliżony do dużej sztywnej deski. Można było czasami zapomnieć, że stoimy na pompowanym kadłubie. Dopiero wraz ze wzrostem zafalowania i siły wiatru do około 5 Bft, wyraźniej dawały znać problemy z kontrolą. W trudniejszych warunkach dziób Unifibera potrafił czasami przyhaczyć o falę, a pozycja strzemion nie ułatwiała przyjęcia komfortowej, silnowiatrowej pozycji ciała. Mocną stroną deski nie były też rufy w ślizgu, które wymagały prowadzenia po bardzo szerokim łuku. Wydaje nam się, że model Experience (bez strzemion), głównie dzięki węższej rufie, radził sobie pod tym względem nieco lepiej.



Unifibera Elevate 280 odebraliśmy jako deskę o konkretnym zastosowaniu - do nauki pływania w ślizgu. Płaska woda i 4 Bft są dla niej wymarzonymi warunkami, w których każdy początkujący windsurfer z łatwością wykorzysta jej potencjał. Dzięki swoim gabarytom deska znacznie ułatwia stawianie pierwszych ślizgowych kroków, a pompowana konstrukcja niweluje jakikolwiek strach o uszkodzenie kadłuba. W tej roli spisze się znakomicie. Wszechstronnych freeride’ow i sztywnych desek na silniejszy wiatr jeszcze nie zastąpi, ale kto wie, czym zaskoczy nas Unifiber w kolejnych sezonach… 

Deskę do testu udostępnił sklep Easy-surfshop.pl
Podobne artykuły:

Wasze komentarze

Katalog sprzętu

HOT

Spoty

Planujesz wyjazd na deskę? W naszej bazie znajdziesz atrakcyjne miejsca.